Red Bull stawia na młodzież
Mimo że kontrakt George’a Russella z Mercedesem kończy się za rok, Helmut Marko mówi, że Red Bull skupia się na swoich podopiecznych.
George Russell, Mercedes F1 W15, Max Verstappen, Red Bull Racing RB20, Lando Norris, McLaren MCL38
Autor zdjęcia: Sam Bloxham / Motorsport Images
Doradca Red Bulla, Helmut Marko, mówi, że austriacka marka szukając kierowcy będzie w przyszłości zwracać uwagę głównie na swoich młodych kierowców, a nie na uznane gwiazdy F1.
Red Bull szuka kierowcy, który mógłby w przyszłości współpracować z Maxem Verstappenem, ponieważ Sergio Perez, który co prawda ma ważny kontrakt na przyszły rok, ostatnio ma problemy z dorównaniem swojemu koledze z zespołu.
Perez zdobył tylko 41 punktów w ostatnich 12 Grand Prix, czyli zaledwie 21% ze 195 punktów Verstappena, co kosztowało Red Bulla utratę pozycji lidera w klasyfikacji producentów na rzecz McLarena.
Zatrudnienie zwycięzcy wyścigu George'a Russella mogłoby być opcją dla Red Bulla, biorąc pod uwagę, że jego kontrakt z Mercedesem obowiązuje tylko do końca 2025 roku. Mimo że, Marko chwali Anglika, mówi, że jest to mało prawdopodobne.
- George Russell jest równie szybki jak [Lewis] Hamilton w kwalifikacjach, jeśli nie jest szybszy, ale Russell jest związany z Mercedesem, a my skupiamy się na naszych juniorach - przyznał Marko w wywiadzie dla Formel1.de, siostrzanej publikacji Motorsport.com..
- Widzimy to na przykładzie [Franco] Colapinto, który był stosunkowo niedoświadczony i nie odnosił wielkich sukcesów w juniorskich seriach, a jakie wyniki osiąga teraz.
- Teraz zobaczmy, co potrafią nasi juniorzy, czy nawet Yuki Tsunoda. Jego również można określić jako juniora i zobaczymy jak wypadnie w porównaniu z Lawsonem.
Liam Lawson powrócił do F1, tym razem jako kierowca etatowy, zastępując Daniela Ricciardo w ostatnich sześciu rundach sezonu 2024 po tym, jak wstępy Australijczyka nie spełniały oczekiwań Red Bulla.
Lawson zmierzy się z Tsunodą, który utrzymał zaufanie Red Bulla, ale musi jeszcze przekonać liderów zespołu, aby dali mu szansę w głównym składzie. Ponadto są jeszcze 20-letni Isack Hadjar walczący o tytuł w F2 i członek Red Bull Junior Team, Arvid Lindblad, który zajął w tym roku czwarte miejsce w F3.
Rywale Hadjara w F2, Franco Colapinto i Oliver Bearman, zaznaczyli wyraźne miejsce w swoich pierwszych wyścigach F1, a ósme miejsce argentyńskiego kierowcy Williamsa w Baku było wybitnym występem. To dowód na to, że można zaufać młodym zawodnikom, uważa Marko.
- Colapinto to zdecydowanie kierowca, z którym można budować przyszłość - powiedział Austriak. - To, co pokazał w Baku i w Singapurze, było bardzo dobre.
- Trzeba też wspomnieć o Bearmanie, który pokazuje, że juniorzy z F2 mają potencjał, by zaimponować w F1. Dlatego, jako czołowy zespół niekoniecznie potrzebujesz kierowców, którzy mają za sobą wiele sukcesów i lata doświadczeń – dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.