Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Lewis Hamilton, Ferrari
Funkcja

Sprawdzał granice

Lewis Hamilton wyjaśnił dlaczego doszło do jego wypadku podczas testów Ferrari w Barcelonie.

We wtorek Ferrari zaprezentowało swój nowy samochód na sezon 2025, a Hamilton i Charles Leclerc przejechali pierwsze okrążenia SF-25 podczas testu w Fiorano w środę.

Wcześniej Brytyjczyk miał okazję testować samochód z 2023 roku, którym w zeszłym miesiącu pokonał 30 okrążeń testowego toru.

Kolejna okazja do jazd za kierownicą czerwonego bolidu miała miejsce podczas drugiego testu TPC [test poprzedniego samochodu] na torze Circuit de Barcelona-Catalunya. To wtedy właśnie doszło do słynnej już kraksy, w wyniku której bolid prowadzony przez Hamiltona został poważnie uszkodzony.

Długie prace naprawcze sprawiły, że Leclerc nie był w stanie wyjechać na tor zgodnie z harmonogramem testów tego samego dnia.

Z racji, że do wypadku doszło w ostatnim sektorze okrążenia, gdzie nikt nie był w stanie zarejestrować momentu wypadnięcia z toru, i że Ferrari nie opublikowało raportu z prywatnego testu, wypadek Hamiltona owiany jest tajemnicą.

Czytaj również:

Różne teorie sugerowały, że to nierówność na torze mogła spowodować utratę kontroli przez Hamiltona, a były kierowca F1 David Coulthard stwierdził, że to brak doświadczenia byłego kierowcy Mercedesa z układem napędowym Ferrari odegrał rolę w wypadku.

Sam Hamilton postanowił nie wypowiadać się na temat incydentu w tamtym czasie. Jednak podczas premiery SF-25 Hamilton zasugerował, że w Hiszpanii po prostu badał granice swojej nowej maszyny.

- Podobały mi się testy, które przeprowadziliśmy - przekazał.

- Musiałem znaleźć granice samochodu tak szybko, jak to możliwe, ponieważ miałem tylko kilka dni - zaśmiał się.

- Przed nami jeszcze długa droga i wiele wyzwań, ale myślę, że w tak krótkim czasie, jaki mieliśmy do tej pory, zrobiliśmy tyle, ile się dało.

Oprócz jazdy samochodem z sezonu 2023 Hamilton miał również rzadką okazję, aby na początku tego miesiąca poprowadzić zmodyfikowaną wersję samochodu Ferrari z 2024 roku w teście opon Pirelli.

Wersja „muła” SF-24 miała na celu symulację osiągów i poziomu docisku samochodów na sezon F1 2026, aby pomóc Pirelli w opracowaniu nowych opon.

Po spędzeniu ostatnich tygodni na prowadzeniu samochodów zaprojektowanych dla innych kierowców, Hamilton stwierdził, że Ferrari już jest „jego” samochodem.

- Jeździłem kilkoma starszymi samochodami, które zostały zbudowane dla innych kierowców, ale ten został zbudowany dla mnie i Charlesa – dodał.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Aston Martin zaprzecza
Następny artykuł Vasseur się nie martwi

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości