Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Charles Leclerc, Ferrari

Vasseur uspokaja

Pomimo napiętych relacji, jakie panują teraz w Ferrari, Fred Vasseur zachowuje spokój przed Grand Prix Stanów Zjednoczonych.

Szef Ferrari przyznał się do trudności z jakimi boryka się jego zespół. Scuderia walczy jednak o utrzymanie tempa w walce o drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Ferrari to zespół „zjednoczony”, podkreślił Vasseur, przed wyścigiem na Circuit of The Americas.

Rywalizacja na sześć wyścigów przed końcem sezonu staje się coraz bardziej zacięta. Red Bull zbiera owoce ostatnich ulepszeń RB21, a Max Verstappen wygrał dwa z ostatnich czterech Grand Prix. W tym czasie nie finiszował niżej niż na drugim miejscu.

Mercedes również poczynił postępy, a George Russell odniósł swoje drugie zwycięstwo w sezonie podczas ostatniego wyścigu w Singapurze. Dla Ferrari ten wyścig był piątym z rzędu bez miejsca podium, co dość dosadnie podsumował Charles Leclerc.

- Mercedes jest teraz na tym samym poziomie co McLaren i Red Bull. My dopiero dochodzimy do tego miejsca – powiedział.

Czytaj również:

- Oczywiście nie jest łatwo, bo chcemy walczyć o lepsze pozycje. Ale w tej chwili czujemy się z Lewisem [Hamiltonem] jak pasażerowie samochodu i nie możemy wycisnąć z niego nic więcej.

W Singapurze szóste miejsce Leclerca i ósme miejsce Hamiltona były efektem problemów z hamulcami. Po wyścigu we włoskich mediach zaczęły pojawiać się doniesienia o niezadowoleniu Ferrari.

Corriere dello Sport wspomniał o inżynierach, „którzy są rozgniewani na Leclerca za jego krytykę samochodu oraz sposobów jego zarządzania”, podczas gdy La Gazzetta dello Sport stwierdziła, że ​​„relacje między różnymi działami zespołu są napięte”.

Vasseur uciszył te pogłoski przed Grand Prix Stanów Zjednoczonych, w ramach którego zostanie rozegrany także sprint.

Frederic Vasseur, Ferrari

Frederic Vasseur, Ferrari

Autor zdjęcia: Clive Mason / Getty Images

- Po dwóch wyścigach ulicznych wracamy na COTA, który oferuje bardzo interesującą mieszankę zakrętów – powiedział Vasseur.

- Ten obiekt wymaga precyzji od wszystkich. Weekend będzie jeszcze trudniejszy z wyścigiem sprinterskim, dając nam tylko jedną sesję treningową przed przejściem bezpośrednio do rywalizacji.

- Wiemy, że nie wykorzystaliśmy w pełni potencjału naszego pakietu w ostatnich kilku wyścigach, ale zespół jest zjednoczony i w pełni zdeterminowany, aby odwrócić sytuację.

Przed wyścigiem w Austin Ferrari zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej konstruktorów. Strata do Mercedesa, który zajmuje drugie miejsce, wynosi 27 punktów.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Tablica lepsza niż radio?
Następny artykuł Mercedes w komplecie

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości