Max Verstappen zaskakująco odpadł wczoraj z kwalifikacji o wyścigu głównego już w Q1, zajmując w pierwszym segmencie kwalifikacji P16. Co ciekawe, to był pierwszy raz w jego karierze, kiedy odpadł z kwalifikacji na tym etapie czystym tempem kwalifikacyjnym.
Jego los podzielił też Yuki Tsunoda. Japończyk był w sobotniej czasówce przedostatni, ustawiając się wyżej tylko i wyłącznie od Gabriela Bortolego z Saubera, który nie wystartował do kwalifikacji ze względu na dramatycznie wyglądający wypadek w sprincie.
W efekcie Red Bull po raz pierwszy od 2006 roku znalazł się poza kwalifikacjami już w sesji Q1.
Według czterokrotnego mistrza świata największą bolączką austriackiego zespołu jest brak odpowiedzi na to, co jest ich problemem w Brazylii.
- Przede wszystkim musimy zrozumieć, na czym polegają nasze problemy. Mam na myśli, że dzisiejsza dyspozycja nie była dobra. Wygląda na to, że tak naprawdę nie rozumiemy, dlaczego tak się dzieje. Wygląda na to, że w samochodzie nic nie działa tak, jak powinno. Wprowadzamy wiele zmian i po prostu nie rozumiemy, o co chodzi.
Już wczoraj Holender dawał do zrozumienia, że Red Bull może pójść o krok dalej i zmienić bazowe ustawienia bolidu kosztem naruszenia przepisów parku zamkniętego i konieczności startu z alei serwisowej.
- Myślę, że jest wiele rzeczy, które musimy poprawić. Więc chyba znów będziemy szukać przez całą noc, żeby coś wypróbować lub coś zrozumieć.
- Tak, nasze problemy są podobne do tych z Meksyku. Wszystko wskazuje na to, że w tej chwili coś po prostu nie działa w naszym samochodzie. Cóż, użyliśmy dwóch różnych podłóg, ale nic nie daje efektów.
W niedzielne popołudnie FIA potwierdziła, że Verstappen po wymianie komponentów silnika oraz zmianie ustawień bolidu wystartuje do wyścigu z alei serwisowej. Red Bull wymienił w jego RB21 silnik spalinowy, turbosprężarkę, MGU-H, MGU-K, baterię, elektronikę sterującą i wydech, przy czym tylko ten ostatni komponent nie jest nadprogramowy.
Holender przyznał, że nie wierzy już w to, że może odwrócić losy tegorocznej walki o mistrzostwo świata, jednak nie można go jeszcze skreślać przed wyścigiem na Interlagos. W zeszłym roku czterokrotny mistrz świata startował do wyścigu z siedemnastej pozycji i po świetniej jeździe na mokrej nawierzchni zdołał wygrać z dużą przewagą.
Na niedzielny wyścig prognozy pogodowe również przewidują opady deszczu.
Max Verstappen, Red Bull Racing
Autor zdjęcia: Mark Thompson / Getty Images
503 Service Temporarily Unavailable
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy