Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Lando Norris, McLaren

Cel jest jeden

Lando Norris, pomimo komfortowej sytuacji w tabeli mistrzostw świata, nie chce kalkulować w wyścigu o pierwsze mistrzostwo F1.

Lando Norris przyznał po kwalifikacjach do Grand Prix Abu Zabi, że mimo przewagi punktowej w walce o mistrzostwo ,nie zamierza zmieniać nastawienia ani podejścia do niedzielnego finału sezonu.

Kierowca McLarena w sobotniej czasówce ustąpił jedynie Maxowi Verstappenowi, który w sesji Q3 wykręcił dwa znakomite okrążenia i zgarnął pole position.

Norris, który może zdobyć pierwszy tytuł mistrza świata w swojej karierze, po prostu kończąc wyścig na podium niezależnie od wyników rywali, nie dawał po sobie poznać, że zamierza jechać zachowawczo.

- Nie ma sensu za dużo o tym myśleć - powiedział Brytyjczyk. - Usiądę z zespołem, przeanalizujemy wszystko i przygotujemy się na każdą ewentualność.

- Naszym celem wciąż jest wygrać wyścig. To pozostaje naszym nastawieniem. To nie będzie prosty wyścig, pewnie jeden z najbardziej skomplikowanych w mojej karierze. Ale podejście się nie zmienia.

Norris podkreślił, że choć wielu sugeruje, iż nie musi podejmować ryzyka, on sam nie chce zbyt mocno kalkulować.

- Wszyscy myślą, że nie muszę ryzykować, i może uda się to wykorzystać. Ale dziś po prostu nie byliśmy wystarczająco szybcy. Byłem bardzo zadowolony ze swojego okrążenia, czułem że było mocne, tylko brakowało nam tempa.

- Nie mieliśmy wystarczająco dużo tempa w samochodzie. Liczę, że jutro coś magicznie się poprawi, inaczej oni będą po prostu zbyt szybcy.

Zapytany o to, jak przejedzie pierwsze zakręty i czy widzi ewentualne ryzyko powtórki sytuacji z zeszłego roku, gdy Verstappen starł się z Oscarem Piastrim, Norris pozostał pragmatyczny.

- Wiem, co muszę zrobić, ale to nigdy nie jest takie proste. Ciężko powiedzieć jednoznacznie „po prostu zostań gdzie jesteś” albo „zaatakuj tutaj”.

- Każdy ma swoje własne plany. Jedyne, co mogę zrobić, to skupić się na sobie, przygotować się najlepiej jak potrafię i zobaczyć, co się wydarzy.

Na koniec Norris odniósł się do presji przed najważniejszym dla niego wyścigiem w całej karierze.

- Spałem za dużo przez ostatnie dwa dni, więc dziś muszę spać mniej - zakończył z uśmiechem.

Norris ruszy do niedzielnego wyścigu z pierwszego rzędu, mając w zasięgu ręki swój pierwszy tytuł mistrza świata. Verstappen i Piastri pozostają w grze, lecz to McLaren ma jutro najwięcej do wygrania – i najwięcej do stracenia.

Lando Norris, McLaren

Lando Norris, McLaren

Autor zdjęcia: Clive Mason / Getty Images

Przeczytaj również:
Poprzedni artykuł Wewnątrzzespołowe pojedynki kwalifikacyjne 2025
Następny artykuł Verstappen stawia wszystko na jedną kartę

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry