Zwycięstwo było możliwe
Toto Wolff uważa, że Lewis Hamilton miał szansę na zwycięstwo w GP Abu Zabi, gdyby nie incydent podczas kwalifikacji.
Lewis Hamilton, Mercedes F1 W15
Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images
W niedzielę Hamilton wziął udział w ostatnim wyścigu dla zespołu Mercedesa, kończąc okres 12-letniej współpracy, podczas którego zdobył sześć tytułów mistrza świata kierowców i odniósł 84 zwycięstwa.
Siedmiokrotny mistrz świata nie miał tempa podczas kwalifikacji na Yas Marina, a dodatkowo w 14. zakręcie natrafił na wolno jadącego Kevina Magnussena, który wyrzucił pod bolid Mercedesa pachołek. Przez to Hamilton nie zdołał się poprawić i odpadł z rywalizacji już na etapie Q1 podczas ostatniego weekendu w Mercedesie.
Jednak po tym, jak do wyścigu wystartował z 16. miejsca, Hamilton pokazał świetną prędkość - na co wpływ miała m.in. trafnie obrana strategia dotycząca opon – i po spektakularnym wyprzedzaniu na ostatnim okrążeniu kolegi z zespołu George'a Russella, siedmiokrotny mistrz świata zajął 4. miejsce.
Wolff uważa, że radość z zajęcia przez Hamiltona czwartego miejsca została przyćmiona niepotrzebną sytuacją z kwalifikacji, która przekreśliła jego szanse na zwycięstwo w wyścigu.
Chociaż ten wynik był godnym zakończeniem wieloletniej współpracy Hamiltona z Mercedesem, Wolff powiedział, że nie może przestać myśleć o tym, że gdyby nie feralny pachołek, jego kierowca powinien być na czele.
- Zawsze staram się być analityczny i gdyby nie przypadek z pachołkiem podczas kwalifikacji, myślę, że Lewis mógłby walczyć o zwycięstwo - powiedział Wolff.
- Z drugiej strony powiedział mi, że odnieśliśmy tak wiele zwycięstw w wyścigach i mamy za sobą tak wiele sukcesów, że te ostatnie wyścigi nie zmieniają niczego jeśli chodzi o nasze relacje.
- Jechał dziś jak mistrz świata. Startując z 16. miejsca, powoli mijał rywali i zakończył wyścig na czwartym miejscu. To była jazda na miarę mistrza świata.
Przed wyścigiem Mercedes szacował, że Hamilton zajmie najwyżej szóste miejsce, ale pomogła mu kolizja do jakiej doszło między Oscarem Piastrim a Maxem Verstappenem.
- Przed wyścigiem liczyliśmy w najlepszym przypadku na P6, ale biorąc pod uwagę sytuację między kierowcami McLarena i Red Bulla i odważny manewr Lewisa na ostatnim okrążeniu, cieszymy się lepszym wynikiem.
Chociaż dla Hamiltona był to ostatni występ dla Mercedesa, czeka go teraz udział w wielu sponsorskich i promocyjnych akcjach w ramach zimowej trasy pożegnalnej przed przejściem do Ferrari.
Wolff powiedział jednak, że po tak długim czasie spędzonym razem więzi między nimi nigdy nie zostaną zerwane.
- To była jedna z najdłuższych relacji, jakie mieliśmy, co tworzy więź i zaufanie. A te wartości, w dzisiejszych czasach, są rzadkie.
Wolff dodał, że on i Hamilton dołożą wszelkich starań, aby utrzymać swoje relacje w przyszłości, nawet jeśli staną się rywalami od 2025 roku.
- Powiedzieliśmy sobie, że będziemy ciężko pracować nad utrzymaniem relacji, pomimo że na torze będzie zacięta rywalizacja.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.