Druga pozycja niczym zwycięstwo
Ben Keating z Corvette Racing mówi, że drugie miejsce w rundzie WEC na torze Spa jest „lepsze niż zwycięstwo”, biorąc pod uwagę balast sukcesu, który został nałożony na zespół.
Po rozpoczęciu sezonu od zwycięstw w Sebring i Portimao, Ben Keating i jego koledzy z zespołu Corvette Racing, Nicky Catsburg i Nico Varrone, zajęli drugie miejsce w sześciogodzinnym wyścigu WEC na torze Spa.
Stało się tak pomimo spadnięcia na koniec stawki na początku wyścigu, gdyż wybór zespołu, by wystartować na oponach na mokrą nawierzchnię, nie opłacił się. Keating stracił więcej czasu, gdy musiał zjechać do boksów na awaryjne tankowanie podczas neutralizacji za samochodem bezpieczeństwa.
Jednak kolejne neutralizacje pozwoliły załodze Corvette Racing nadrobić straty i zapewnić ekipie możliwość utrzymania doskonałej passy miejsc na podium w 2023 roku.
Keating powiedział, że dodatkowe 45 kg balastu dla Corvette - 15 kg za każde z dwóch zwycięstw i dodatkowe 15 kg za prowadzenie w mistrzostwach - nadało wynikowi na Spa dodatkowe znaczenie.
- To kolejna wygrana dla zespołu. Mimo że dotarliśmy do mety na drugim miejscu, z dodatkowymi 45 kilogramami wydaje się, że to lepsze niż zwycięstwo. Przyjechałem do Sebring z myślą, że może moglibyśmy wygrać - powiedział Keating.
- Przyjechałem do Portimao z myślą, że podium będzie sukcesem. Przyjechałem na ten wyścig z myślą, że miejsce w pierwszej piątce będzie dobre. Nigdy nie marzyłem, że będziemy na drugim miejscu. To niewiarygodny finisz, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak zaczęliśmy - dodał zawodnik z Teksasu.
Ben Keating opowiedział też o błędzie strategicznym z początku wyścigu, gdy przesychająca nawierzchnia przyniosła wiele różnych decyzji dotyczących ogumienia w całej stawce.
- Kilka razy byliśmy okrążenie do tyłu, ponieważ na starcie wybrałem opony deszczowe. Myślałem, że to konserwatywny, bezpieczny wybór. Okazało się, że była to zła decyzja i musiałem zjechać na wczesny pit stop - relacjonował kierowca Corvette Racing.
- Z tego powodu byliśmy poza kolejnością pit stopów i jechaliśmy z okrążeniem straty. Samochody bezpieczeństwa wyjechały dokładnie wtedy, gdy ich potrzebowaliśmy i byliśmy w stanie odzyskać nasze okrążenia. To był szalony wyścig. Trudno sobie wyobrazić, że było to jeszcze bardziej szalone niż Portimao! - przyznał Keating.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.