Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
#63 Lamborghini Iron Lynx Lamborghini SC63: Mirko Bortolotti, Edoardo Mortara, Daniil Kvyat
Funkcja

Lamborghini szuka partnera

Włoski producent przedstawił swoją wizję na sezon 2026 w IMSA i WEC.

Lamborghini będzie szukać zespołów partnerskich, aby kontynuować swój projekt LMDh po 2025 roku.

Jeśli włoskiej ekipie uda się udowodnić konkurencyjność swojego samochodu w tegorocznych mistrzostwach IMSA, będzie chciał pozostać w rozgrywkach na kolejny sezon, pod warunkiem, że samochody przejmie prywatny zespół.

- Naszą ambicją w przyszłości nie jest bycie zespołem wyścigowym - wyjaśnił dyrektor ds. technologii Lamborghini, Rouven Mohr.

- Oczywiste jest, że jeśli przejdziemy do następnego kroku i rozszerzymy program, będzie to miało sens tylko wtedy, gdy osiągi samochodu będą na poziomie naszych samochodów GT3 (pod względem konkurencyjności) i będziemy mogli oddać samochód w ręce klientów.

- Będziemy oceniać nasze przyszłe szanse w zależności od postępu w rozwoju samochodu.

Mohrowi zależy, żeby Lamborghini Squadra Corse pracowało nad poprawą osiągów samochodów w tym roku, jednak uważa, że jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o planach na rok 2026.

Czytaj również:

- Krok po kroku. Najpierw musimy ulepszyć LMDh, a następnie, jeśli będziemy konkurencyjni i znajdziemy zainteresowanie zespołu lub zespołów, pomyślimy nad przyszłością.

Samo Lamborghini zasugerowało jednak, że WEC jest uwzględnione w jego planach.

Dyrektor generalny firmy, Stephan Winkelmann, stwierdził, że główna runda WEC, 24 godziny Le Mans, jest świetnym narzędziem promocyjnym marki i chciałby wrócić tak szybko, jak to możliwe.

Mohr nie chciał wchodzić w szczegóły dotyczące rozstania z Iron Lynx, które prawdopodobnie nie zostało w pełni rozwiązane.

Włoski zespół był kluczowym partnerem w projekcie SC63 i przejechał cały sezon jednym samochodem w WEC 2024, a także zgłosił się do czterech z pięciu wyścigów IMSA.

- Nasze przyszłe interesy były trochę inne i postanowiliśmy pójść własnymi drogami - powiedział.

Do wycofania się z WEC doszło w wyniku zmiany przepisów, które wymagały, aby producenci w klasie Hypercar wystawiali dwa samochody.

Szef zespołu Iron Lynx, Andrea Piccini, powiedział podczas finału WEC w Bahrajnie w listopadzie ubiegłego roku, że zespół jest gotowy do wystawiania dwóch samochodów.

Mohr wyjaśnił, że decyzja Squadra Corse o przejęciu programu wyścigowego była motywowana chęcią pełnej kontroli nad dalszym rozwojem samochodu.

- W zeszłym roku widzieliśmy pewien potencjał i stwierdziliśmy, że jeśli będziemy mieli większą kontrolę, będziemy mogli lepiej rozwijać osiągi - wyjaśnił.

Czytaj również:

Lamborghini zatrudniło ekipę Riley Motorsports, aby zapewnić trzon zespołu, który będzie startował jednym SC63 zgłoszonym pod szyldem Automobili Lamborghini Squadra Corse w wyścigach długodystansowych IMSA, zaczynając od 24-godzinnego wyścigu Daytona w zeszły weekend.

Umowa została zawarta w ostatniej chwili po rozstaniu z Iron Lynx, który pozostawał zaangażowany aż do oficjalnych testów IMSA w Daytona w listopadzie.

Zespół Riley otrzymał SC63, którym startował w Daytona na początku stycznia i wiadomo, że jest to podwozie doświadczalne, a nie jeden z samochodów, które Iron Lynx wystawił w zeszłym roku.

Nowy szef Squadra Corse, Maurizio Leschiutta, wyjaśnił, że istnieje plan wprowadzenia co najmniej jednego evo jokera w trakcie sezonu 2025.

Wyjaśnił, że rozwój skupi się na dynamice pojazdu, zawieszeniu i aerodynamice, które opisał jako „trzy punkty zapalne” w obecnym SC63.

Lamborghini GTP prowadzone przez Mirko Bortolottiego, Romaina Grosjeana, Daniila Kwiata i Edoardo Mortarę wycofało się z Daytona po 58 minutach z powodu problemów z układem chłodzenia.

#63 Lamborghini Iron Lynx Lamborghini SC63: Mirko Bortolotti, Andrea Caldarelli, Daniil Kvyat

#63 Lamborghini Iron Lynx Lamborghini SC63: Mirko Bortolotti, Andrea Caldarelli, Daniil Kvyat

Autor zdjęcia: JEP / Motorsport Images

Poprzedni artykuł Ambitne plany muszą poczekać
Następny artykuł Ford powróci na Le Mans z własnym hipersamochodem

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości