Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Lando Norris, McLaren MCL38

Austriacka szansa Norrisa

Nadchodzące Grand Prix Austrii może być kolejnym punktem zwrotnym w karierze Lando Norrisa.

Wyścig na Red Bull Racing przyniósł kilka ważnych momentów w karierze kierowcy McLarena, a tegoroczne Grand Prix może być niezwykle ważna, bo 25-latek będzie chciał odbudować swoje morale po wyścigu w Kanadzie.

Norris w dużej mierze uniknął krytyki od razu przyznając się do winy za spowodowanie incydentu z Oscarem Piastrim na 66. okrążeniu GP Kanady. Szef zespołu McLarena, Andrea Stella, docenił skruchę Norrisa i wyraził swoją radość, że jego kierowcy przestrzegają zasad McLarena.

Zespół musi zrobić jednak wszystko, aby po raz kolejny nie doszło bratobójczej walki na torze, choć Stella od razu wyraźnie zaznaczył, że gdy tylko opadną emocje, będzie rozmawiał ze swoimi kierowcami na ten temat.

Austriacki tor, jak dotąd, był szczęśliwym miejscem dla Brytyjczyka. To właśnie na nim w 2020 roku Norris po raz pierwszy stanął na podium Formuły 1.

Czytaj również:

W 2023 roku McLaren na początku sezonu miał słabszą formę, ponieważ jego MCL60 w pierwszych rundach nie miał odpowiednie tempa i nie był konkurencyjny. To właśnie wtedy Stella na nowo zdefiniował strukturę techniczną zespołu, który zaczął pracować nad aerodynamiką samochodu.

Ukoronowaniem tego był solidny pakiet ulepszeń przygotowany na GP Austrii, z którego skorzystał tylko Norris.

Po rundzie w Kanadzie McLaren zajmował szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów, ale wyścig w Austrii pokazał, że zespół poczynił znaczne postępy ze swoim samochodem. Norris zakwalifikował się na czwartym miejscu i na takiej też pozycji ukończył zmagania.

To okazało się punktem zwrotnym w sezonie McLarena, a to, że jego wyczyny w Austrii nie były jednorazowym przypadkiem, zostało potwierdzone podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii, gdzie Norris był już drugi.

Rok później weekend w Austrii też był przełomowym momentem sezonu. Max Verstappen wygrał co prawda kwalifikacje ze znaczną przewagą, ale Norris w ostatniej części wyścigu bardzo naciskał Holendra.

Niestety wszystko skończyło się kiedy Norris próbował wyprzedzić Verstappena w 3. zakręcie i obaj zderzyli się na szczycie wzniesienia.

Pomimo tak dramatycznego końca, kierowca McLarena uświadomił sobie swoją wartość i nauczył się, że musi ostrożniej podchodzić do bezpośredniej walki z Verstappenem oraz musi mieć lepsze kwalifikacje.

W tym roku wyścig w Austrii dla wicemistrza świata F1 również będzie niezwykle ważny, jeśli chce pozostać w walce o mistrzostwo. Po wyścigu w Montrealu Piastri ma 22 punkty przewagi nad zespołowym kolegą i jeśli nie popełni jakiegoś dramatycznego błędu, to ciężko będzie Norrisowi odrobić tę stratę.

Czytaj również:

Wszystko jednak będzie zależeć od podejścia Brytyjczyka. Jeśli otrząśnie się i wykorzysta nadarzające się okazje, GP Austrii może stanowić powrót do rywalizacji o tytuł. Jeśli nie, pokaże, że nie wyciągnął wniosków z Kanady.

Cokolwiek zrobi na Red Bull Ring, zdefiniuje to resztę jego sezonu.

Poprzedni artykuł Kluczowe testy
Następny artykuł Bottas coraz bliżej

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości