Ferrari dalekie od ideału
Szef Scuderii Ferrari, Fred Vasseur powiedział, że włoska stajnia jest daleka od posiadania idealnej struktury i podkreślił, że prace będą wymagały nieustannych zmian.
Były szef Alfy Romeo przejął najważniejszą rolę w Maranello w styczniu, po odejściu Mattii Binotto. Jednym z jego najważniejszych zadań było wzmocnienie zespołu, przez zatrudnienie nowych kluczowych pracowników. Wraz ze zmianą personelu konieczna była zmiana organizacji pracy i obowiązków.
Zadanie zostało bardzo utrudnione przez odejście Laurenta Mekiesa, dyrektora wyścigowego oraz Davida Sancheza, starszego inżyniera. AlphaTauri i McLaren skorzystały z zamieszania w Ferrari, pozyskując doświadczonych pracowników. Vasseur zatrudnił Loica Serrę, dyrektora Mercedesa ds. wydajności, jednak najprawdopodobniej nie rozpocznie od pracy w Ferrari przed końcem 2024 roku.
Zapytany, jak blisko jest zrealizowania celu i zbudowania zespołu, który będzie go zadawalał, opowiedział, że to zadanie nigdy się nie skończy.
- Jesteśmy daleko od celu. ponieważ gdy wykonujesz taką pracę jak moja, nie możesz sobie wyobrażać, że idealna struktura zespołu istnieje. Zawsze musisz się poprawiać i coś zmieniać. Jeżeli pozostajesz w takiej samej strukturze przez dwa lata z rzędu, jesteś martwy, ponieważ wszyscy inni będą się poprawiać. Oznacza to, że nie mam obrazu idealnej struktury, aby powiedzieć, że muszę zrobić to i kropka, wszystko zadziała. To by było głupie - powiedział Vasseur.
- W najbliższych tygodniach, miesiącach i latach będziemy wprowadzać zmiany, ponieważ jedne wymagają więcej czasu niż drugie. Ale to ciągła ewolucja i nieustanne doskonalenie. Powoli zaczynamy rozumieć sytuację w której się znajdujemy, gdzie jesteśmy słabi, a gdzie w lepszej formie. Przepraszam, ale to zatrzymam dla siebie. Z pewnością wyścig po wyścigu mamy lepszy obraz sytuacji - dodał.
- Musimy zachować spokój, ponieważ mieliśmy identyczne spotkanie prasowe tydzień temu i podczas, gdy McLaren był bardzo szybki, my byliśmy głupi. Dzisiaj to my jesteśmy z przodu a oni z tyłu. Oznacza to, że musimy zachować spokój, nie emocjonować się specjalnie wyścig po wyścigu. Wiemy, że stawka jest ściśnięta i przez jedną lub dwie rzeczy można z drugiego miejsca spaść na jedenaste. To nie koniec sezonu, mamy wiele do zrobienia. Ale na pewno dobrze jest zakończyć pierwszą część w pozytywnych nastrojach. Będziemy mieli dwa tygodnie wolnego, ze wspomnieniem świetnego wyścigu - powiedział.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.