Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Mercedes wciąż szuka

Mercedes twierdzi, że nie zamierza już kluczyć w poszukiwaniu kolejnych modernizacji i akceptuje fakt, że nie ma magicznego rozwiązania, które przeniosłoby go na czoło klasyfikacji producentów F1.

George Russell, Mercedes F1 W15

Niemiecki producent pracuje nad nowym kierunkiem rozwoju kolejnego już pakietu aktualizacji. Ma on zapewnić lepsze wyważenie samochodu zarówno w zakrętach przy dużej, jak i małej prędkości.

Nowe komponenty przygotowywane są na GP Kanady, które odbędzie się w przyszłym miesiącu, ale istnieje szansa, że części będą gotowe wcześniej i zostaną użyte jeszcze w Monako.

Po próbach w symulatorze, Lewis Hamilton wyraził pewien optymizm co do postępów, jakie można osiągnąć dzięki planowanym zmianom.

Przez ostatnie dwa i pół roku Mercedes pokładał duże nadzieje w ulepszeniach, które ostatecznie nie zapewniły długoterminowej poprawy osiągów. Po wielu rozczarowaniach, w zespole panuje poczucie, że tym razem będzie inaczej.

Czytaj również:

Szef zespołu Toto Wolff powiedział, że nie ma jednego rozwiązania, które zmieni tempo. Stały postęp mogą zapewnić zmiany zastosowane na wielu obszarach.

- Myślę, że to, co teraz zrobiliśmy, to stopniowe ulepszenia, dzięki którym samochód ma lepszy balans i dzięki temu ma lepsze osiągi, a nie cudowna aktualizacja – wyjaśnił Wolff.

- Właśnie dzięki tym elementom zyskujesz jedną dziesiątą sekundy, wiedząc jednocześnie, że inne zespoły też robią postępy - dodał.

Zapytany, czy błędem było sądzić, że istnieje magiczne rozwiązanie, Wolff powiedział: - Tak, w ciągu ostatnich kilku wyścigów samochód jechał dobrze z większą, albo z mniejszą prędkością, ale nigdy nie był dobry w pełnym zakresie prędkości. Teraz już dysponujemy wiedzą dlaczego tak było i możemy to zmienić.

Wolff wyjaśnił, że tym, co obecnie różni podejście Mercedesa, jest to, że w końcu zespół ma potwierdzony kierunek, w którym należy podążać.

- W ciągu ostatnich kilku lat kluczyliśmy szukając rozwiązań i niewątpliwie pojawiały się fałszywe sygnały zmian na lepsze – powiedział. - Myślę, że nie zauważyliśmy tego, co powinniśmy zobaczyć od razu. Dlatego w tej chwili mamy większą pewność.

- W tym sporcie nic nie jest pewne. Jesteśmy tu, gdzie jesteśmy i nie jest dobrze. Słychać to w moim głosie, jestem zły. Musimy po prostu wykonać lepszą robotę - podsumował.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Poprawki nie pomogły
Następny artykuł Ograniczony bonus dla Ferrari

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry