Ricciardo: Nie próbowałem być ignorantem
Po niefortunnym wypadku, do którego doszło podczas pierwszego okrążenia Grand Prix Japonii między Danielem Ricciardo a Alexandrem Albonem, Australijczyk tłumaczy nam, jak ta kolizja wyglądała z jego perspektywy.
Kierowca RB zaliczył bardzo nieudany start do wyścigu, przez który spadł z jedenastej pozycji na piętnastą pozycję już podczas dojazdu do pierwszego zakrętu na torze Suzuka.
Słabe ruszenie z pól startowych sprawiło, że Australijczyk znalazł się w środku zamieszania, podczas gdy kierowcy z tyłu próbowali wyprzedzać jadący zdecydowanie wolniej bolid VCARB 01. Jednym z nich był Albon, który miał dużo lepszą trakcję na wyjściu z drugiego zakrętu i zdołał niemal zrównać się z Ricciardo przed dojazdem do trzeciego zakrętu.
Na nieszczęście Taja, Australijczyk miał w lusterkach z wewnętrznej strony zakrętu numer 3 Lance'a Strolla, przez co odbił do prawej strony toru i uderzył w bolid Williamsa, kończąc obu zawodnikom wyścig już na pierwszym okrążeniu oraz wywołując na torze czerwoną flagę
Ricciardo po wyścigu tłumaczył się z tej kolizji twierdząc, że nie był „kompletnym ignorantem”, tylko nie zdawał sobie sprawy, że również po prawej stronie jego samochodu również jest bolid.
- Tak, zdecydowanie zostaliśmy zjedzeni podczas startu wyścigu. To było dziwne, ponieważ samochody przed nami wyruszyły bardzo dobrze po zgaśnięciu świateł. Myślę, że Russell i jestem prawie pewien, że wszyscy z przodu jechali na pośredniej mieszance. Wyglądało więc na to, że Yuki i ja nie mieliśmy takiej przyczepności, jakiej się spodziewaliśmy.
- Gdy tylko ruszyliśmy, zobaczyłem, że Bottas i Hulkenberg w bardzo łatwy sposób nas objeżdżają. W pierwszym zakręcie byłem w „kanapce” , z Tsunodą i którymś z kierowców Alpine, więc w drugim zakręcie pomyślałem, że muszę to wszystko uspokoić.
- Gdy tylko wcisnąłem gaz, wciąż miałem trudności z trakcją a Stroll był po mojej zewnętrznej, więc próbowałem go powstrzymać. Następnie w moim prawym lusterku pojawił się Albon. Obserwowałem go. Miał znacznie lepszą przyczepność na miękkiej oponie, więc pewnie pomyślał: „Mam tutaj miejsce”.
- Nie widziałem go. Szczerze mówiąc, zawsze zakładam, że ktoś tam jest, bo to było pierwsze okrążenie. Nigdy nie próbowałem wykorzystać całej szerokości toru i być kompletnym ignorantem, ale najwyraźniej nie było wystarczająco dużo miejsca i doszło do kolizji.
Kierowca RB nie może pogodzić się z potencjalną stratą punktów, które mógł zdobyć podczas dzisiejszego wyścigu biorąc pod uwagę fakt, że jego zespołowy partner zdołał zdobyć 10 pozycję oraz 1 punkt.
- Tak, była dzisiaj szansa na punkty. Myślę, że wczoraj też byłem sfrustrowany, że nie udało mi się awansować o pół dziesiątej do sesji Q3. Pomimo tego było podczas weekendu w Japonii kilka pozytywów, które czuliśmy, że prawdopodobnie możemy pokazać podczas dzisiejszego wyścigu.
- Incydenty na pierwszym okrążeniu są najgorsze - ponieważ zawsze pojawiają się pytania „kurde, mogliśmy dzisiaj osiągnąć dobry rezultat."
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.