Mistrz świata chwali ściganie w Las Vegas
Max Verstappen po wygranym wyścigu podczas Grand Prix Las Vegas powiedział, że nie może doczekać się powrotu na tor w przyszłym roku pomimo narzekania na uliczny tor przez cały weekend.
Verstappen wygrał niedzielny wyścig w Las Vegas po bardzo emocjonującym wyścigu, w którym musiał bardzo długo walczyć z innymi kierowcami po to, aby na koniec weekendu stanąć na najwyższym stopniu podium.
Holender zaczął wyścig od wypchnięcia startującego z pole position Charlesa Leclerca poza tor, za co został ukarany pięciosekundową karą, która zepchnęła go po pit stopie o kilka pozycji. Następnie przy wyprzedzaniu George'a Russella zderzył się z nim, by ostatecznie dogonić Sergio Pereza i Leclerca walczących o zwycięstwo. Aktualny mistrz świata wspólnie ich pogodził i zgarnął wygraną podczas pierwszego wyścigu na nowym ulicznym torze w Las Vegas.
Kierowca Red Bulla potwierdził po wyścigu, że start był bardzo trudnym momentem podczas niedzielnego Grand Prix.
- To było trudne. Starałem się wyprzedzić Leclerca już na starcie. Myślę, że obaj zahamowaliśmy dość późno, a potem po prostu zabrakło mi przyczepności. Wyjechaliśmy przez to szeroko a sędziowie dali mi za to karę. To sprawiło, że znaleźliśmy się z tyłu i musiałem wyprzedzić kilka samochodów, a potem znowu pojawił się samochód bezpieczeństwa.
- W tym momencie w wyścigu działo się już bardzo dużo. Dostałem wtedy wiadomość, że mogę na tych oponach przycisnąć już do końca wyścigu. Musiałem wyprzedzić kilka samochodów, aby nawiązać walkę o zwycięstwo.
- Wyraźnie było widać podczas dzisiejszego wyścigu, że DRS był tutaj potężny. Więc nawet gdy obejmowałeś prowadzenie, jeśli kierowca za tobą pozostawał w DRS, nadal miał możliwość odebrania ponownie swojej pozycji, co moim zdaniem stworzyło dziś sporo okazji do dobrego ścigania. Dzięki temu mieliśmy dużo zabawy na torze.
Verstappen odniósł się również do kolizji z Russellem, która niemal nie zakończyła jego pościgu za czołówką.
- Myślę, że zrobiliśmy dobrze nie dotykając [przedniego skrzydła podczas pit stopu]. Oczywiście struktura była w porządku, ale powiedzmy, że nigdy nie jest idealnie po takim starciu. W samochodzie przez to było trochę więcej podsterowności, ale na szczęście wciąż mogliśmy wygrać wyścig.
Mistrz świata na koniec pochwalił wyścig w Las Vegas, który według niego zapewnił i kierowcom i kibicom bardzo dużo radości.
- To była... świetna zabawa. Jak już mówiłem, DRS bardzo pomógł podczas tego wyścigu. Myślę też, że dzięki niskiej degradacji można było naprawdę naciskać na opony, co moim zdaniem było bardzo korzystne. To nam zapewniło naprawdę dużo radości.
- Mam nadzieję, że wszystkim się podobało. Nam zdecydowanie tak. Już nie mogę się doczekać powrotu tutaj w przyszłym roku i mam nadzieję, że spróbujemy powtórzyć dzisiejsze ściganie.
Photo by: Glenn Dunbar / Motorsport Images
Max Verstappen, Red Bull Racing RB19
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.