WRC przygotowuje się do swojej pierwszej wizyty w Arabii Saudyjskiej, gdzie odbędzie się emocjonujący finał sezonu, podczas którego Elfyn Evans, Sebastien Ogier i Kalle Rovanpera będą walczyć o tytuł mistrza świata.
To jednak nie pierwsza wyprawa rajdowej kawalkady Rajdowych Mistrzostw Świata na Bliski Wschód. W latach 2008, 2010-2011 kierowcy mogli zaznać typowo pustynnych warunków, startując w Rajdzie Jordanii.
Jedynym kierowcą z obecnej stawki, który poznał charakterystykę tego typu rajdów, jest mający na swoim koncie zwycięstwo w Jordanii w 2011 roku, Ogier.
- Mam nadzieję, że ten zupełnie nowy rajd będzie dobrym i ekscytującym finałem mistrzostw. Nikt nie ma za dużego doświadczenia w tamtejszych odcinkach specjalnych, więc istnieje ryzyko wielu niespodzianek – powiedział Ogier.
- Będzie szybko, ale nie zabraknie trudnych odcinków z dużą ilością kamieni, ale miejmy nadzieję, że warunki będą dla nas wszystkich sprawiedliwe i wygra lepszy - dodał.
Nie mniej ostrożny jest lider klasyfikacji kierowców, Evans, który zdaje sobie sprawę, że losy tytułu wśród kierowców Rajdowych Mistrzostw Świata FIA 2025 są całkowicie otwarte.
- Nikt tak naprawdę nie wie, czego się spodziewać – powiedział Evans portalowi WRC.com. - Wszystko rozegra się na nieznanym terenie.
- Będzie ciężko, ale oczywiście damy z siebie wszystko. Żaden z kierowców nie startował tam wcześniej, a wiele odcinków specjalnych jest i tak zupełnie nowych, więc dla nas wszystkich to praktycznie czyste konto. Musimy po prostu tam dotrzeć, skupić się na jak najlepszym rajdzie i zobaczyć, co przyniesie przyszłość – zaznaczył.
Brak doświadczenia na unikalnych odcinkach specjalnych Arabii Saudyjskiej teoretycznie stwarza równe szanse dla wszystkich załóg, które jedyną wiedzę o tamtejszych drogach będą czerpać z onboardów z kamer udostępnionych przez organizatora rajdu.
Według Adriena Fourmaux inauguracyjny Rajd Arabii Saudyjskiej będzie wyzwaniem porównywalnym do Rajdu Akropolu i Rajdu Safari.
Adrien Fourmaux, Alexandre Coria, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1
Autor zdjęcia: Vincent Thuillier / Hyundai Motorsport
Kierowca Hyundaia spodziewa się, że odcinki specjalne będą połączeniem charakterystyki kamienistych prób znanych z Grecji oraz szybkich i piaszczystych partii z Kenii.
Załogi chcące walczyć o zwycięstwo w nowej rundzie z pewnością będą musiały się szybko zaadaptować do panujących warunków, mierząc się z kamienistymi, szutrowymi drogami z szerokimi zakrętami i niewidocznymi szczytami, ale także z trudniejszymi, bardziej technicznymi odcinkami, gdzie precyzja i unikanie pułapek odegra kluczową rolę.
- To będzie mieszanka Kenii i Grecji. Nie będzie to typowy szuter, a bardziej piasek, więc będzie bardziej jak w Kenii, z kamieniami po na poboczach. Będą też odcinki o skalistym podłożu w górach, które bardziej przypominają Grecję – powiedział Fourmaux.
Aby przygotować się do wyprawy w nieznane, Hyundai jeszcze przed Rajdem Japonii przeprowadził test na szutrowych drogach w Hiszpanii.
Pomimo wielu niewiadomych, Fourmaux jest przekonany, że jego samochód będzie w stanie walczyć o zwycięstwo. - Moim zdaniem Arabia Saudyjska może być dla nas dobrym rajdem. Nie mam wątpliwości co do tego, że możemy zaprezentować wysokie tempo. Musimy tylko popracować i być przygotowani. Nie obawiam się o swoją formę na szutrze – dodał.
Po zapoznaniu się z częścią odcinków specjalnych kierowcy byli niezwykle pozytywnie nastawieni do swoich doświadczeń, sugerując, że wysokie prędkości będą im towarzyszyć praktycznie przez cały rajd.
- Jest szybko, dużo prostych odcinków i łatwo się na nich jeździ – zauważył mistrz świata WRC2 Oliver Solberg.
Tegoroczną kampanię WRC2 i WRC Challenger na trasach Rajdu Arabii Saudyjskiej zakończą także Polacy, Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak. ORLEN Rally Team przybył do Arabii Saudyjskiej kilka dni temu i ma za sobą szybką aklimatyzację do panujących warunków.
- Za nami testy i pierwszy kontakt z tutejszą nawierzchnią. Porównać ją mogę do greckich odcinków specjalnych, miejscami również do Safari. Większość elementów jest jednak nowa, zahaczamy też o części pustynne. Dodatkowym wyzwaniem będzie upał – przekazał Kajetanowicz.
Kajetan Kajetanowicz, Maciej Szczepaniak, Toyota GR Yaris Rally2
Autor zdjęcia: Orlen Rally Team
Rajd Arabii Saudyjskiej rozpocznie się już jutro odcinkiem testowym, który wystartuje o godzinie 9:01 polskiego czasu. Organizator zaplanował 17 oesów o łącznej długości niespełna 320 km. Rywalizacja zakończy się tym razem wyjątkowo w sobotę.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy