Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Dani Sordo, Marc Marti, Citroen C4 WRC

Wyprawa w nieznane

Czołowi kierowcy zdradzili czego najbardziej będą się obawiać podczas zbliżającego się i zamykającego sezon WRC 2025, Rajdu Arabii Saudyjskiej.

WRC przygotowuje się do swojej pierwszej wizyty w Arabii Saudyjskiej, gdzie odbędzie się emocjonujący finał sezonu, podczas którego Elfyn Evans, Sebastien Ogier i Kalle Rovanpera będą walczyć o tytuł mistrza świata.

To jednak nie pierwsza wyprawa rajdowej kawalkady Rajdowych Mistrzostw Świata na Bliski Wschód. W latach 2008, 2010-2011 kierowcy mogli zaznać typowo pustynnych warunków, startując w Rajdzie Jordanii.

Jedynym kierowcą z obecnej stawki, który poznał charakterystykę tego typu rajdów, jest mający na swoim koncie zwycięstwo w Jordanii w 2011 roku, Ogier.

- Mam nadzieję, że ten zupełnie nowy rajd będzie dobrym i ekscytującym finałem mistrzostw. Nikt nie ma za dużego doświadczenia w tamtejszych odcinkach specjalnych, więc istnieje ryzyko wielu niespodzianek – powiedział Ogier.

Czytaj również:

- Będzie szybko, ale nie zabraknie trudnych odcinków z dużą ilością kamieni, ale miejmy nadzieję, że warunki będą dla nas wszystkich sprawiedliwe i wygra lepszy - dodał.

Nie mniej ostrożny jest lider klasyfikacji kierowców, Evans, który zdaje sobie sprawę, że losy tytułu wśród kierowców Rajdowych Mistrzostw Świata FIA 2025 są całkowicie otwarte.

- Nikt tak naprawdę nie wie, czego się spodziewać – powiedział Evans portalowi WRC.com. - Wszystko rozegra się na nieznanym terenie.

- Będzie ciężko, ale oczywiście damy z siebie wszystko. Żaden z kierowców nie startował tam wcześniej, a wiele odcinków specjalnych jest i tak zupełnie nowych, więc dla nas wszystkich to praktycznie czyste konto. Musimy po prostu tam dotrzeć, skupić się na jak najlepszym rajdzie i zobaczyć, co przyniesie przyszłość – zaznaczył.

Brak doświadczenia na unikalnych odcinkach specjalnych Arabii Saudyjskiej teoretycznie stwarza równe szanse dla wszystkich załóg, które jedyną wiedzę o tamtejszych drogach będą czerpać z onboardów z kamer udostępnionych przez organizatora rajdu.

Według Adriena Fourmaux inauguracyjny Rajd Arabii Saudyjskiej będzie wyzwaniem porównywalnym do Rajdu Akropolu i Rajdu Safari.

Adrien Fourmaux, Alexandre Coria, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Adrien Fourmaux, Alexandre Coria, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Autor zdjęcia: Vincent Thuillier / Hyundai Motorsport

Kierowca Hyundaia spodziewa się, że odcinki specjalne będą połączeniem charakterystyki kamienistych prób znanych z Grecji oraz szybkich i piaszczystych partii z Kenii.

Załogi chcące walczyć o zwycięstwo w nowej rundzie z pewnością będą musiały się szybko zaadaptować do panujących warunków, mierząc się z kamienistymi, szutrowymi drogami z szerokimi zakrętami i niewidocznymi szczytami, ale także z trudniejszymi, bardziej technicznymi odcinkami, gdzie precyzja i unikanie pułapek odegra kluczową rolę.

- To będzie mieszanka Kenii i Grecji. Nie będzie to typowy szuter, a bardziej piasek, więc będzie bardziej jak w Kenii, z kamieniami po na poboczach. Będą też odcinki o skalistym podłożu w górach, które bardziej przypominają Grecję – powiedział Fourmaux.

Aby przygotować się do wyprawy w nieznane, Hyundai jeszcze przed Rajdem Japonii przeprowadził test na szutrowych drogach w Hiszpanii.

Pomimo wielu niewiadomych, Fourmaux jest przekonany, że jego samochód będzie w stanie walczyć o zwycięstwo. - Moim zdaniem Arabia Saudyjska może być dla nas dobrym rajdem. Nie mam wątpliwości co do tego, że możemy zaprezentować wysokie tempo. Musimy tylko popracować i być przygotowani. Nie obawiam się o swoją formę na szutrze – dodał.

Czytaj również:

Po zapoznaniu się z częścią odcinków specjalnych kierowcy byli niezwykle pozytywnie nastawieni do swoich doświadczeń, sugerując, że wysokie prędkości będą im towarzyszyć praktycznie przez cały rajd.

- Jest szybko, dużo prostych odcinków i łatwo się na nich jeździ – zauważył mistrz świata WRC2 Oliver Solberg.

Tegoroczną kampanię WRC2 i WRC Challenger na trasach Rajdu Arabii Saudyjskiej zakończą także Polacy, Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak. ORLEN Rally Team przybył do Arabii Saudyjskiej kilka dni temu i ma za sobą szybką aklimatyzację do panujących warunków.

- Za nami testy i pierwszy kontakt z tutejszą nawierzchnią. Porównać ją mogę do greckich odcinków specjalnych, miejscami również do Safari. Większość elementów jest jednak nowa, zahaczamy też o części pustynne. Dodatkowym wyzwaniem będzie upał – przekazał Kajetanowicz.

Kajetan Kajetanowicz, Maciej Szczepaniak, Toyota GR Yaris Rally2

Kajetan Kajetanowicz, Maciej Szczepaniak, Toyota GR Yaris Rally2

Autor zdjęcia: Orlen Rally Team

Rajd Arabii Saudyjskiej rozpocznie się już jutro odcinkiem testowym, który wystartuje o godzinie 9:01 polskiego czasu. Organizator zaplanował 17 oesów o łącznej długości niespełna 320 km. Rywalizacja zakończy się tym razem wyjątkowo w sobotę.

Poprzedni artykuł Kajetanowicz kończy na pustyni
Następny artykuł Kartka z kalendarza: Burns przegrywa decydującą walkę

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry