Nowy wyścigowy Temerario GT3, zaprezentowany w piątek na Goodwood Festival of Speed, będzie „pierwszym modelem wyścigowym całkowicie zaprojektowanym i opracowanym przez Lamborghini” w ramach wewnętrznego działu Squadra Corse.
Poprzednia generacja Huracana GT3 oraz Audi R8 GT3 była równocześnie tworzona i rozwijana przez dwa koncerny motoryzacyjne, będące częścią Volkswagen Group. Niemiecka firma wypuściła najnowszy model w listopadzie 2024 roku, zamykając równocześnie dział customer sport.
Lamborghini Temerario GT3
Autor zdjęcia: Lamborghini S.p.A.
Pod maską Temerario GT3 znajdzie się czterolitrowy, podwójnie doładowany silnik V8, ten sam, co w wersji drogowej przedstawionej rok temu. To duża zmiana w porównania do Huracana GT3, napędzanego wolnossącym silnikiem V10 o pojemności 5,2 litra. W myśl przepisów zrezygnowano też z trzystopniowego hybrydowego układu elektrycznego wersji drogowej, która nie jest dozwolona w tej klasie.
Moc wyścigowego silnika jest ograniczona do 550 KM, podczas gdy w hybrydowej wersji drogowej jednostka spalinowa generuje aż 800 KM. Lamborghini zapewnia, że silnik został „ponownie skalibrowany od zera, by zapewnić maksymalną wydajność w szerszym zakresie obrotów”.
Lamborghini Temerario GT3
Autor zdjęcia: Lamborghini S.p.A.
- Temerario GT3 zaprojektowano z myślą o użytkowniku – powiedział dyrektor techniczny Lamborghini, Rouven Mohr. - Od efektywności aerodynamiki, przez charakterystykę mocy, aż po sposób, w jaki zespół obsługuje auto, wszystko zostało przemyślane.
- Samochód pracuje w nieco innym oknie wydajności niż jego poprzednik, co pozwala lepiej ustawić różne konfiguracje. Jesteśmy pewni, że będzie konkurencyjny pod względem czasów okrążenia, a jednocześnie przyjemny do jazdy w różnych warunkach. Zespół deweloperski pracował nad szerokim zakresem pracy i łatwiejszą obsługą techniczną.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy