Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Fernando Alonso, Aston Martin Racing

Alonso ma prawo krytykować zespół

Szef zespołu Astona Martina Mike Krack potwierdził, że każdy kierowca ma prawo skrytykować zespół szczególnie, jeżeli taka krytyka jest konstruktywna.

Aston Martin tuż przed przerwą wakacyjną zaczął osiągać lepsze wyniki dzięki lepszej wydajności samochodu, co doprowadziło ich do zdobycia 5. i 7. miejsca podczas Grand Prix Węgier. Nie powstrzymało to jednak Fernando Alonso do wytknięcia po wakacyjnej przerwie błędów, które zespół popełnił w przeszłości.

Według Kracka, w Budapeszcie niemalże wszystko złożyło się na korzyść Aston Martina:

– Byliśmy naprawdę dobrze przygotowani i wykorzystaliśmy w pełni to, co mieliśmy. Z drugiej strony niektórzy rywale nie wyciągnęli maksimum ze swojego potencjału.

- Patrząc jednak nie na same pozycje, a na różnice czasowe, widać, że wciąż nieco odstajemy od czołówki. Wynik był bardzo dobry, ale nasze tempo nie było aż tak mocne, jak mogłoby się wydawać – zaznaczył szef zespołu.

Krack podkreślił jednak postęp względem początku sezonu, kiedy Aston Martin wyraźnie tracił do czołówki:

- Teraz mamy dziesięć wyścigów do końca i musimy wykorzystać każdą szansę. Od piątego miejsca w dół mamy sześć zespołów mieszczących się w granicy 50 punktów. To oznacza, że wszystko może się wydarzyć. Walka o miejsca w klasyfikacji będzie trwać do ostatniego wyścigu – ocenił.

W drugiej części rozmowy Krack odniósł się do krytycznych komentarzy kierowanych przez Alonso pod adresem zespołu.

- Nie sądzę, aby wprowadzanie ulepszeń, które nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, było dobrym pomysłem. Były to więc pewnego rodzaju błędy popełnione podczas projektowania, produkcji i wierzenia, że dzięki temu samochód będzie szybszy - powiedział Alonso w czwartek przed Grand Prix Holandii.

- A kiedy te części nie przyspieszają samochodu, trzeba cofnąć niektóre kroki i dowiedzieć się, gdzie popełniono błąd. I jak już powiedziałem, nawet jeśli wyciągamy z tego wnioski, to nigdy nie powinno było do tego dojść.

- Bo to jest Formuła 1, a nie akademia do testowania rzeczy. Tutaj trzeba osiągać wyniki - zakończył.

Szef brytyjskiego zespołu potwierdził, że rozumie konstruktywną krytykę dwukrotnego mistrza świata i dodał, że zespół nie ma żadnego problemu z kierowaniem tego typu wypowiedzi do mediów.

- Każdy kierowca ma prawo do krytyki i w tym przypadku uważam, że jest ona uzasadniona. W ostatnich dwóch, trzech latach nie zawsze radziliśmy sobie najlepiej w wyścigu rozwojowym i bywało, że nasze poprawki nie działały zgodnie z planem - powiedział Krack.

- To sprawiedliwa ocena. My sami również się krytykujemy wewnątrz zespołu. Nie potrzebujemy tego z zewnątrz, ale [Fernando] ma w pełni prawo wyrażać swoje zdanie.

Fernando Alonso, Aston Martin Racing

Fernando Alonso, Aston Martin Racing

Autor zdjęcia: Andrew Ferraro / LAT Images via Getty Images

Przeczytaj również:
Poprzedni artykuł Norris najszybszy w trzykrotnie przerywanym FP2
Następny artykuł Red Bull nie spieszy się z wyborem

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry