Formuła 1
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
94 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
108 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
129 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
143 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
150 dni
Zobacz pełną wersję:

Brown mówi „sprawdzam”

akcje
komentarze
Brown mówi „sprawdzam”
Autor:
, NobleF1
Współautor: Tomasz Kaliński
28 kwi 2020, 09:20

Dyrektor generalny McLarena, Zak Brown wezwał szefa zespołu Ferrari - Mattię Binotto do udowodnienia swojego etycznego podejścia i ujawnienia wszystkich szczegółów dotyczących tajnego porozumienia z FIA w sprawie jednostki napędowej, używanej w 2019 roku.

Burza dotycząca Ferrari rozpętała się pod koniec lutego, gdy ogłoszono zawarcie ugody z FIA, kończące formalne dochodzenie dotyczące legalności silnika. Tajna umowa została zawarta, ponieważ federacja nie chciała kierować sprawy na drogę sądową bez posiadania jednoznacznych dowodów.

Ugoda wzburzyła oczywiście pozostałe zespoły [wyłączając te korzystające z silnika włoskiej marki]. Prezydent FIA Jean Todt w rozmowie z Motorsport.com przyznał, że chętnie ujawniłby wszystkie szczegóły, jednak wewnętrzne przepisy federacji wskazują, iż potrzebna jest do tego zgoda Ferrari. Scuderia oczywiście nie zamierza jej udzielić.

From the editor, also read:

W następstwie wypowiedzi, jakich Binotto udzielił dziennikowi The Guardian, mówiących o „etycznym obowiązku” zadbania o personel i kwestionujących dalsze obniżanie budżetowego limitu, Brown stwierdził, że moralność wypadałoby rozszerzyć także na inne sprawy.

- Jestem zwolennikiem etyki i zgodnie z jej zasadami myślę, że wspaniale byłoby, gdyby Mattia [Binotto] podzielił się z nami szczegółami, które kryją się za tajną umową w związku z zarzutami naruszenia przepisów dotyczących silnika. Przecież FIA zgłosiła chęć ujawnienia detali.

- W chwili, kiedy rozmawiamy o etyce i moralności, sądzę, że byłby to doskonały moment i dobrze wykorzystany czas.

Wcześniej siedem zespołów wysłało list do FIA, aby wyjaśnić swoje obawy i wątpliwości związane z tajną naturą porozumienia. Na czele „protestu” stanął Mercedes, jednak niedawno jego przedstawiciele niespodziewanie wycofali swoje zaangażowanie w sprawę.

Czytaj również:

Następny artykuł
Ocon nie kryje rozczarowania

Poprzedni artykuł

Ocon nie kryje rozczarowania

Następny artykuł

Ferrari powinno odejść

Ferrari powinno odejść
Załaduj komentarze