Cenne podium Norrisa

Lando Norris nadal nie może się nadziwić, że biorąc pod uwagę formę tegorocznego McLarena MCL36 udało mu się stanąć na podium w Grand Prix Emilii-Romanii.

Cenne podium Norrisa

Trzecie miejsce Norrisa w rundzie na Imoli przyszło zaledwie trzy tygodnie po inauguracji sezonu w Bahrajnie, podczas której McLaren spisał się fatalnie. MCL36 nie pojawiły się w Q3, a w wyścigu ani Norris, ani Daniel Ricciardo nie zdobyli punktów.

We Włoszech Norris zakwalifikował się z trzecim czasem. W sprincie zajął piątą pozycję - za duetami Red Bulla i Ferrari. W głównej rywalizacji ponownie był w trójce i choć pomogły mu w tym problemy kierowców Scuderii, wizyta na podium była czymś, w co do tej pory trudno Norrisowi uwierzyć.

- Wciąż nie wiem, jak zdobyliśmy podium z samochodem, który wtedy mieliśmy - powiedział Norris. - Nadal mnie to zadziwia, biorąc pod uwagę o ile szybsze były inne bolidy. Kiedy teraz o tym myślę, wydaje mi się, że to moje jedno z najlepszych podiów.

- W mokrych kwalifikacjach okrążenie było świetne, ale gdy spojrzymy na Alfę Romeo... W wyścigu byli pół sekundy szybsi na okrążeniu. Gdyby brać pod uwagę tylko tempo wyścigowe, pewnie dojechałbym piętnasty. Jednak finiszowałem na podium.

- Dobrze było zobaczyć, że się poprawiliśmy i zmierzamy w odpowiednim kierunku. Ponadto to zawsze dodaje motywacji, nadziei. To była fajna rzecz i miło wiedzieć, iż szybko możemy odwrócić sytuację.

Norris, który niedawno stwierdził, iż MCL36 zupełnie nie pasuje do jego stylu jazdy, przyznał, że pomimo wahań formy McLarena, cieszy się, że ekipa z Woking jest w kontakcie z Alpine - czwartą siłą stawki.

- Biorąc pod uwagę, że jesteśmy na piątym miejscu, byłem zaskoczony, że dość długo byliśmy oczko wyżej i pilnowaliśmy Alpine. Pamiętam przecież, że Fernando Alonso jechał w Australii po pole position.

- Na początku sezonu oni mieli bardzo mocny samochód. Po prostu wielu ludzi robiło błędy, a Alonso miał awarię wspomagania.

- Z kolei my wykonaliśmy bardzo dobrą pracę poza samochodem. Wszystko inne zostało poprawione. Strategia, pit stopy. W czterech pierwszych wyścigach mieliśmy trzy najszybsze pit stopy. W każdym obszarze, w którym chcemy się poprawić, spisujemy się dobrze.

- To również sprawia, że jestem zadowolony i przekonuje, iż jako zespół zmierzamy w odpowiednią stronę. Jest jednak trudno, kiedy samochód nie jedzie tak szybko jak byśmy chcieli.

Czytaj również:
 
akcje
komentarze
Trudna decyzja przed Alpine
Poprzedni artykuł

Trudna decyzja przed Alpine

Następny artykuł

Zawstydzająco wolny samochód

Zawstydzająco wolny samochód