Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Charles Leclerc, Ferrari

Ferrari jest „sporo wolniejsze”

Lewis Hamilton i Charles Leclerc nie spodziewają się, że nowa podłoga Ferrari znacząco poprawi ich konkurencyjność po mało efektownym piątku na Red Bull Ringu.

Ferrari przywiozło na Red Bull Ring całkowicie przeprojektowaną podłogę, obejmującą zmiany w jej konstrukcji, krawędziach i skrzydle podłogi, a także przeprofilowany dyfuzor.

Zespół ma nadzieję, że nowy projekt zapewni dodatkowy docisk aerodynamiczny w różnych zakrętach, a tym samym przyniesie zysk w osiągach w każdych warunkach torowych.

I choć Leclerc wyglądał szczególnie dobrze podczas dłuższych przejazdów, zysk wydaje się niewielki na jednym okrążeniu. Monakijczyk stracił sześć dziesiątych sekundy do najszybszego Lando Norrisa, tracąc najwięcej w szybkich zakrętach 6. i 7. Hamilton był o kolejne trzy dziesiąte wolniejszy — lepiej radził sobie na wyjściach z wolniejszych zakrętów, ale tracił czas w innych partiach toru.

Ani Leclerc, ani Hamilton nie mieli regularnego dnia jazd. Leclerc opuścił FP1, oddając swój bolid debiutantowi Dino Beganoviciowi, a Hamilton miał ograniczone dłuższe przejazdy z powodu problemów ze skrzynią biegów.

Jednak Leclerc odrzucił wpływ braku jazdy jako przyczynę słabszego tempa i przyznał, że w FP2 nie czuł się komfortowo zaliczając kilka wyjazdów poza tor.

– FP1 nie wpłynął zbytnio na FP2. Od razu poczułem się dobrze na torze, ale nie do końca z tym, jak zachowuje się samochód – powiedział Leclerc.

– Jest sporo pracy do wykonania przed jutrem. Nie czuję, żeby osiągi już były na odpowiednim poziomie, ale mam nadzieję, że zrobimy krok naprzód.

– Dłuższe przejazdy wyglądają bardziej pozytywnie. Byliśmy bardzo blisko najszybszych zespołów. Problem w tym, że wszystko jest na krawędzi, więc startując z P6 lub P7 trudno odrobić straty w wyścigu. Kwalifikacje będą kluczowe.

Leclerc przyznał, że nowa podłoga dostarczyła oczekiwanych danych aerodynamicznych, choć trudno było mu zauważyć różnicę w prowadzeniu.

– Trudno mi coś jednoznacznie powiedzieć – wzruszył ramionami.

– Ludzie oczekują, że nowa część od razu przyniesie wielki skok. Ale mówimy o bardzo subtelnych zyskach. Gdy nie jeździłeś w FP1 i nie masz odniesienia, ciężko to odczuć, ale jeśli chodzi o dane, to nowa podłoga zachowuje się zgodnie z oczekiwaniami, więc z tego jestem zadowolony.

Przeczytaj również:

Hamilton z kolei pochwalił zespół za dostarczenie nowej podłogi i naprawę skrzyni biegów przed drugim treningiem, ale sam dzień uznał jako "nic spektakularnego”.

– Mieliśmy problem rano ze skrzynią biegów, co było oczywiście frustrujące, ale chłopaki w garażu wykonali świetną robotę – mówił siedmiokrotny mistrz świata.

– Wyjechałem na tor i mogłem przejechać tylko szybkie okrążenie, więc nie udało się zrobić długich przejazdów. Myślę jednak, że udało się to trochę nadrobić. Zespół świetnie poradził sobie z wymianą skrzyni i przygotowaniem auta do FP2.

– Z drugiej strony, Charles był sześć dziesiątych z tyłu, ja blisko sekundę, więc nie jest idealnie. Zrobimy jeszcze kilka zmian i spróbujemy się zbliżyć, ale nie będziemy tutaj na czele stawki.

– Włożono ogrom pracy w przygotowanie nowej podłogi, ale jak widać, niekoniecznie przełoży się to na wzrost konkurencyjności. Samochód nie prowadzi się źle – po prostu jesteśmy sporo wolniejsi.

Przeczytaj również:
Poprzedni artykuł Williams wprowadza zmiany
Następny artykuł F1 na żywo: 3. Trening w Austrii

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry