Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Charles Leclerc, Ferrari

Ferrari ukarane

Ferrari zostało ukarane karą pieniężną za incydent z alei serwisowej, do którego doszło podczas drugiego treningu między Charlesem Leclerkiem i Lando Norrisem.

Podczas drugiego treningu przed Grand Prix Singapuru doszło do niebezpiecznej sytuacji w alei serwisowej. Zespół sędziowski (w składzie Dereck Warwick, Gerd Ennser, Loïc Bacquelaine, Natalie Corsmit i Paul Ng) nałożył na włoski zespół grzywnę w wysokości 10 000 euro za niebezpieczne wypuszczenie Charlesa Leclerca wprost przed jadącego aleją serwisową Lando Norrisa.

Do incydentu doszło o godzinie 21:45 lokalnego czasu, tuż po wznowieniu sesji po czerwonej fladze wywołanej wypadkiem Liama Lawsona na wyjściu z 17. zakrętu.

Ze względu na zieloną flagę w pit lane pojawił się wzmożony ruch, a zespół Ferrari chciał wypuścić z garażu Leclerca, aby mógł przejechać pod koniec treningu kilka szybkich okrążeń na miękkich oponach. Mechanik odpowiedzialny za bezpieczne wypuszczenie Monakijczyka nie zauważył nadjeżdżającego Norrisa, który znajdował się już na szybkim pasie alei serwisowej.

Leclerc, nie mając możliwości dostrzeżenia nadjeżdżającego rywala, ruszył zgodnie z poleceniem, co doprowadziło do kolizji obu samochodów w pit lane oraz uszkodzenia przedniego skrzydła w bolidzie Brytyjczyka.

W uzasadnieniu swojej decyzji sędziowie podkreślili, że winę za incydent ponosi Ferrari, a dokładnie członek zespołu odpowiedzialny za nadzór nad procedurą wypuszczania kierowcy z boksu. Stwierdzono, że doszło do błędnej oceny sytuacji i niejasnych sygnałów przekazanych Leclercowi.

Co istotne, sędziowie wskazali również, że z uwagi na precedens dotyczący tego typu naruszeń, tym razem uznali za konieczne zastosowanie surowszej kary niż w przeszłości.

Decyzja nie ma bezpośrednich konsekwencji sportowych dla Leclerca, co jest rzadkością w Formule 1. Treningi jednak zazwyczaj są obarczone mniejszym rygorem niż kwalifikacje i wyścig, co prawdopodobnie miało też wpływ na decyzję sędziów o nałożeniu kary finansowej na zespół.

Charles Leclerc, Ferrari

Charles Leclerc, Ferrari

Autor zdjęcia: Shameem Fahath / Motorsport Network

Przeczytaj również:
Poprzedni artykuł To, co Red Bull lubi najbardziej
Następny artykuł F1 na żywo: 3. Trening w Singapurze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry