Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Lando Norris, McLaren

McLaren obawia się Verstappena

Andrea Stella ostrzega, że dodatkowy komplet miękkich opon posiadanych przez Maxa Verstappena może być „tajną bronią” Red Bulla w Grand Prix Holandii.

McLaren zgodnie z przewidywaniami zajął cały pierwszy rząd na starcie Grand Prix Holandii w Zandvoort. Rezultat był jednak zaskakujący pod dwoma względami.

Po pierwsze, to Oscar Piastri wywalczył pole position, mimo że przez wszystkie sesje treningowe szybszy był Lando Norris. Po drugie, Max Verstappen zdołał znacząco zmniejszyć stratę względem McLarena po trzecim treningu – gdy różnica sięgała niemal sekundy, w kwalifikacjach Holender był już tylko dwie dziesiąte wolniejszy.

- Najciekawsze jest to, że rano byliśmy osiem dziesiątych za McLarenem, a teraz to tylko dwie dziesiąte. Na zużytych oponach jesteśmy jeszcze bliżej, więc myślę, że w niedzielę możemy sprawić McLarenowi trochę nerwów – ocenił Helmut Marko w rozmowie z Motorsport.com po kwalifikacjach.

Verstappen sam podchodził do sprawy ostrożniej, podkreślając, że utrzymanie trzeciego miejsca może być trudnym zadaniem.

- To trochę niewiadoma, ale wydaje mi się, że w obecnej specyfikacji auto powinno być stabilniejsze. Ogólnie w tym sezonie nasze tempo wyścigowe wypada gorzej niż kwalifikacyjne. Mam nadzieję, że przynajmniej uda nam się utrzymać rywali za plecami.

Przeczytaj również:

McLaren ostrożny wobec zagrożenia ze strony Verstappena

Choć Verstappen nie spodziewa się walki o zwycięstwo, szef McLarena Andrea Stella nie wyklucza takiego scenariusza. Podkreśla, że priorytetem zespołu pozostaje nie tylko rywalizacja wewnętrzna Norrisa z Piastrim, ale również odpieranie ataków Holendra.

- Strategia to jeden z elementów, który może zdecydować w rywalizacji Lando i Oscara. Ale najpierw musimy pamiętać, że mamy w stawce także Maxa Verstappena. Naszym obowiązkiem, w interesie zespołu i obu kierowców, jest przede wszystkim pokonać Maxa, który jest bardzo blisko – zaledwie dwie dziesiąte za nami.

Stella zaznaczył też, że kluczowym celem pozostaje dublet.

- Nie chodzi tylko o walkę między naszymi kierowcami – inni też się liczą. Max ma świeży komplet miękkich opon, zachowany z kwalifikacji, który w odpowiednim momencie może okazać się bardzo mocną bronią.

Pytanie brzmi, czy faktycznie uda się użyć tego kompletu miękkich opon podczas wyścigu. Już w piątek Marko prognozował strategię na jeden pit stop bez konieczności korzystania z najmiększej mieszanki:

- Im twardsze opony, tym lepiej dla nas. Wyścig to dla nas kombinacja medium–hard z jednym postojem, na pewno. W tym kierunku pokładamy nadzieje.

Pirelli potwierdza, że taka strategia na Grand Prix Holandii może okazać się najlepsza.

- Na papierze strategia medium–hard–hard jest szybka i daje możliwość mocniejszej jazdy, ale biorąc pod uwagę, jak trudno się tu wyprzedza, jeden pit stop to realna opcja, ponieważ chronisz wtedy pozycję na torze – tłumaczył Mario Isola.

Dodatkowy komplet miękkich w teorii daje jednak Red Bullowi więcej możliwości. Jeśli zespół zostanie przy strategii jednego postoju, miękkie mogą posłużyć na końcowym etapie wyścigu – np. w razie darmowego pit stopu przy neutralizacji albo do podjęcia ofensywy.

- To interesujące, bo miękkie mogą być użyte na jednym ze stintów. Jeśli zakładasz medium–hard, a stinty okażą się zbyt krótkie, zawsze możesz użyć miękkich na końcu – wyjaśniał Isola.

W scenariuszu dwóch postojów włoski dostawca preferuje jednak inne rozwiązanie: - Najlepsza byłaby sekwencja soft–hard–medium. Zaczynasz od miękkich, które dają lepszy start, a potem rozwijasz wyścig na twardszych mieszankach.

Mimo to, biorąc pod uwagę mocne nastawienie Red Bulla na strategię jednopostojową, opcja ta wydaje się mało prawdopodobna. Ale nawet wówczas dodatkowe miękkie mogą okazać się przydatne – np. w zmiennej pogodzie lub przy późnym samochodzie bezpieczeństwa.

Taki scenariusz uchroniłby ekipę przed powtórką z Barcelony, gdzie Verstappen miał do dyspozycji tylko świeże twarde ogumienie, a decyzja o założeniu ich zakończyła się fiaskiem i frustracją, której kulminacją był incydent z George’em Russellem.

Na GP Holandii Red Bull ma więc „asa w rękawie” w postaci świeżych miękkich – raczej jako Plan B niż jako główną broń. Ostatecznie jednak ich użyteczność zależeć będzie od pogody i od tempa McLarena. Jeśli zespół z Woking będzie równie dominujący jak przed rokiem, żadne opony nie odmienią układu sił.

Oscar Piastri, McLaren, Max Verstappen, Red Bull Racing

Oscar Piastri, McLaren, Max Verstappen, Red Bull Racing

Autor zdjęcia: John Thys / AFP via Getty Images

Przeczytaj również:
Poprzedni artykuł Leclerc obwinia się za słaby występ
Następny artykuł Villeneuve krytykuje Antonellego: To nie szkoła, to F1

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry