Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Mercedes jest daleko z tyłu

Lewis Hamilton stwierdził, że strata do głównych rywali podczas kwalifikacji w Azerbejdżanie pokazuje, jak dużo pracy czeka Mercedesa, by walczyć o zwycięstwa.

Lewis Hamilton, Mercedes F1 W14

Chociaż Mercedes duże poprawki zapowiedział dopiero na majowe Grand Prix Emilii-Romanii, niezły występ w Australii oraz drobne aktualizacje pozwalały na umiarkowany optymizm. Jednak piątkowy występ w kwalifikacjach rozwiał nadzieje niedawnych mistrzów świata.

Lewis Hamilton wykręcił w decydującym segmencie piąty czas, a George Russell nie awansował nawet do Q3. Rywale mieli przewagę generalnego tempa, a pomimo użycia przez Mercedesa skrzydła o małym oporze, również prędkości maksymalnej. Hamiltonowi zmierzono 335,5 km/h, a Max Verstappen rozpędził RB19 do 339,1 km/h.

- Wiedziałem, że Red Bull będzie szczególnie szybki, ale nie spodziewałem się, iż nasz deficyt na prostych będzie aż tak duży - powiedział Hamilton, analizując formę Mercedesa.

- Jednak to dobry wskaźnik. Jesteśmy wolniejsi na prostych i wolniejsi w drugim sektorze. Mamy naprawdę dużo do zrobienia, żeby to poprawić. Samochód nie jest też najłatwiejszy w prowadzeniu. Cieszę się, że jestem w trzecim rzędzie i mam nadzieję, iż dziś pójdzie nam lepiej w walce.

Hamilton podkreślił, że była szansa na lepszy rezultat w czasówce, dodając, iż ani przez moment nie czuł się w samochodzie komfortowo.

- Staramy się, jak tylko możemy, dając z siebie wszystko. Jednak wyczucie czasu, wejście w rytm oraz złożenie wszystkiego w całość nie są łatwe na tym torze. Miałem kłopoty w Q2. Miałem w sobie więcej tempa, ale nie przejechałem ostatniego okrążenia.

- W Q3 pierwsze okrążenie było naprawdę dobre i potem je powtórzyłem, ale potrzebujemy trochę więcej, aby dogonić Ferrari.

Z kolei Russell przyznał, że popełnił błąd, który prawdopodobnie kosztował go awans do Q3. Dodał także, że forma samochodu pozostawia wiele do życzenia.

- Nie jesteśmy w ten weekend najszybsi - stwierdził Russell. - Oczywiście, chciałbym być w Q3. Dałem z siebie wszystko i okrążenie było niezłe, ale popełniłem błąd w trakcie ostatniego przejazdu.

- To chwilami zabawny sport. Przeszliśmy z pierwszego rzędu w Australii do mojego odpadnięcia w Q2 i awansu Lewisa z P10. Jutro mamy kolejną szansę, ale na pewno nie jest idealnie.

Opinie po czasówce:

Ustawienie na starcie:

Poprzedni artykuł Ferrari wraca do gry?
Następny artykuł Schumacher powinien przestać marzyć

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry