Podczas wczorajszych kwalifikacji do sobotniego sprintu w Katarze pole position wywalczył walczący o mistrzostwo Oscar Piastri, ale po piętach deptał mu George Russell, który ominął start z pierwszego pola o zaledwie 0,032 sekundy.
Ostatnie okrążenie Brytyjczyka było dla niego niemałym zaskoczeniem po tym, jak w sesji treningowej i gorszych sesjach SQ1 i SQ2 był w stanie walczyć o najwyższe cele z najszybszym na torze w Katarze McLarenem.
- Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tego po wykręceniu czternastego czasu w treningu - rozpoczął swoją wypowiedź Russell.
- To po prostu miłe, bo moje ostatnie występy w kwalifikacjach nie były najlepsze, poza Singapurem. Od dłuższego czasu nie miałem dobrej sesji, więc byłem całkiem zadowolony, że udało mi się zaliczyć kilka dobrych okrążeń i przez całą sesję byłem mniej więcej w czołówce.
Brytyjczyk następnie określił swoje szanse na walkę podczas sobotniego sprintu. Jak sam wskazał, prawdopodobnie wyniki rywalizacji rozstrzygną się w pierwszym zakręcie, narzekając przy tym na krótką strefę DRS wyznaczoną przez FIA.
- Nie chcę psuć nastroju, ale myślę, że walka o pozycje zakończy się prawdopodobnie w pierwszym zakręcie - kontynuował.
- Rozmawialiśmy rano podczas odprawy kierowców o tym, dlaczego strefa DRS na prostej startowej nie została wydłużona. Mam nadzieję, że po sprincie wprowadzą zmiany jeżeli to będzie potrzebne do wyścigu głównego.
- Wydaje mi się, że wyprzedzanie będzie dużym wyzwaniem, ale oczywiście jesteśmy na dobrej pozycji startowej, więc bierzemy to, co jest - zakończył.
Swoje pięć groszy w temacie formy Mercedesa w Katarze dorzucił Piastri. Zdobywca pole position do sprintu stwierdził, że nie jest zaskoczony tym, jak konkurencyjny był tutaj w piątek niemiecki zespół.
- Nie jestem specjalnie zaskoczony. Oni wyglądali na szybkich już od początku treningu. Mercedes czasami jest ciężki do rozgryzienia.
- Myślę, że pod koniec zrobiło się trochę chaotycznie, bo wszyscy próbowali przejechać okrążenie, więc nie wiem, czy Lando przejechał swoje okrążenie bezbłędnie, ale nadal nie jest to dla mnie wielkim zaskoczeniem.
Oscar Piastri, McLaren
Autor zdjęcia: Dom Gibbons / LAT Images via Getty Images
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy