Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Szybki koniec ambitnej pogoni

Lewis Hamilton zakończył swój udział w Grand Prix Stanów Zjednoczonych już na drugim okrążeniu. Kierowca Mercedesa błyskawicznie zyskał pięć pozycji, jednak równie szybko wszystkie stracił, wypadając z toru.

Lewis Hamilton, Mercedes F1 W15, walks away from his car after retiring in the gravel

Lewis Hamilton, Mercedes F1 W15, walks away from his car after retiring in the gravel

Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images

Brytyjczyk po piątkowych kwalifikacjach do sprintu uważał, że miał tempo, by walczyć o więcej niż tylko siódme pole startowe. W sobotniej czasówce nic jednak nie poszło po jego myśli i odpadł w Q1, z szybszym czasem jedynie od Zhou Guanyu.

Na nieszczęście Mercedesa, George Russell rozbił swój bolid w Q3, w konsekwencji czego musiał ruszyć do niedzielnego wyścigu z alei serwisowej. Jeszcze przed startem, Hamilton awansował o dwie lokaty, jedną dzięki zespołowemu partnerowi, a drugą po cofnięciu Liama Lawsona.

Chociaż największą uwagę po zgaśnięciu świateł przykuł Charles Leclerc, który objął prowadzenie wyprzedzając Carlosa Sainza, Maxa Verstappena i Lando Norrisa, to brytyjski kierowca zyskał najwięcej pozycji - aż pięć. Swoją pogoń zakończył jednak w 19. zakręcie, tracąc przyczepność w identyczny sposób, co wcześniej Russell. Chociaż nie rozbił bolidu, nie udało mu się wrócić do rywalizacji, a na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa.

- Miałem świetny start, czułem się dobrze i awansowałem na 12. miejsce, to najlepszy start, jaki miałem od dłuższego czasu - powiedział Hamilton. - Na tym etapie nawet nie naciskałem, dosłownie, próbowałem się tylko się rozpędzić i rozgrzać opony. Samochód zaczął jednak podskakiwać, przednie lewe koło zaczęło drgać, a tył obrócił się, dokładnie tak samo, jak wczoraj u George'a.

- W pierwszym treningu miałem to samo, obróciło mnie w 3. zakręcie, co jest bardzo rzadkie. Odkąd tu jeżdżę nigdy wcześniej się tam nie obróciłem. Mówiłem o George'u, który miał ten sam problem wczoraj, a teraz wrócił do starej specyfikacji samochodu i wygląda dobrze na torze, więc może jest coś nie tak z tą nową poprawką.

Lewis Hamilton, Mercedes-AMG F1 Team for Sky Sports F1

Lewis Hamilton, Mercedes-AMG F1 Team for Sky Sports F1

Autor zdjęcia: Sam Bloxham / Motorsport Images

– Zbadamy to tak dokładnie, jak się da. Po dzisiejszym dniu sprawdzimy dane. Gdyby nie podskoki na tamtym okrążeniu, myślę, że problem pojawiłby się później, bo coś ewidentnie nie grało z samochodem i tak było przez większość weekendu z tym nowym pakietem. To było oczywiście przykre, ale cóż, tak bywa.

- Dzisiaj zbierzemy dane i zobaczymy, czy zostaniemy przy nowej, czy wrócimy do starej specyfikacji w przyszłym tygodniu, a potem będziemy dalej naciskać.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł F1 na żywo: Grand Prix Stanów Zjednoczonych
Następny artykuł Ferrari zdobyło dublet wykorzystując walkę liderów

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry