Pierwsze koty za płoty
Pierwszy trening przed 24-godzinnym wyścigiem Le Mans, przerwany przez liczne neutralizacje w tym dwie czerwone flagi, przyniósł sporo niespodzianek.
Od otwarcia pit lane na Circuit de la Sarthe do momentu wywieszenia pierwszych żółtych flag nie minęło nawet 90 sekund. Ryan Hardwick, zasiadający za kierownicą Porsche zespołu #92 Manthey 1st Phorm, obrócił się nim większość stawki opuściła aleję serwisową.
Przyczyną błędu kierowcy były zimne opony. Usprawiedliwienia tego nie mógł użyć kilka minut później #24 Nielsen Racing, który wypadł z toru po najechaniu na trawę, po czym utknął w żwirze. Aby wydostać samochód konieczny był wyjazd dźwigu oraz ogłoszenie wirtualnego samochodu bezpieczeństwa.
Potknięcia nie uniknęli także najlepsi. Zdobywcy najszybszego czasu w pierwszej sesji treningowej, #38 Cadillac Hertz Team Jota byli blisko rozbicia auta. Na szczęście utrata panowania zakończyła się dla nich jedynie szerokim wyjazdem i obrotem.
Mniej szczęścia miał #150 Richard Mille AF Corse, którego wyjazd poza tor zakończył się w żwirze. Chociaż ponownie konieczna była interwencja porządkowych, tym razem sędziowie zdecydowali się na ogłoszenie slow zone.
Z biegiem upływu czasu trening stawał się coraz bardziej spokojny, aż do wypadku #63 Iron Lynx. Siła uderzenia była tak duża, że oprócz dźwigu na tor musiał wyjechać samochód medyczny oraz ambulans. Sędziowie zdecydowali o natychmiastowym przerwaniu sesji. Krótko po wznowieniu ponownie pojawiły się czerwone flagi.
Pierwsze miejsce w FP1 zajął wspomniany wcześniej #38 Cadillac Hertz Team Jota. Drugie miejsce przypadło #50 Ferrari AF Corse, a trzecie #6 Porsche Penske Motorsport. Czwórkę różnych konstruktorów w czołowej czwórce dopełniła załoga numer 8 Toyoty Gazoo Racing.
#38 Cadillac Hertz Team Jota Cadillac V-Series.R: Earl Bamber, Sebastien Bourdais, Jenson Button
Autor zdjęcia: Rainier Ehrhardt
#83 AF Corse w składzie: Robert Kubica, Phil Hanson i Yifei Ye zostało sklasyfikowane dopiero na 19. miejscu, wyłącznie przed dwoma hipersamochodami Peugeot. Tempo prywatnego zespołu Ferrari nie budzi jednak obaw, ponieważ ich szybkie okrążenie było wolniejsze od obu ustanowionych podczas niedzielnych testów.
Klasyfikację LMP2 otworzył #16 RLR M Sport. Polski zespół Inter Europol Competition zajął 2. i 14. miejsce. Załoga #43 ponownie uplasowała się w ścisłej czołówce, a #34, która miała wypadek w pierwszej sesji testowej, traciła kilka sekund na okrążeniu. Pierwszą trójkę zamknął #45 Algarve Pro Racing.
W kategorii LMGT3 znakomitą formę podtrzymał Akkodis ASP Team. Dla Lexusa to trzecia sesja zakończona na pierwszej lokacie. Drugie miejsce ze stratą niespełna 0.05 sekundy zajęło #54 Vista AF Corse. W różnicy jednej dziesiątej sekundy zamknął się trzeci #10 Racing Spirit of Leman.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze