Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Azerbejdżanu

Dziwny problem u Bottasa

Valtteri Bottas podejrzewa, że jego słaby występ w Grand Prix Azerbejdżanu spowodowany był jakimś „dziwnym” problemem z samochodem.

Valtteri Bottas, Alfa Romeo C42

Bottas dzięki formie tegorocznej konstrukcji z Hinwil zwykle był w stanie awansować do finałowego segmentu kwalifikacji, a dobrą pozycję startową przekuć w punkty.

W Baku już jednak na początku sobotnich zajęć kompletnie stracił tempo. W wyścigu nie było lepiej i Fin ukończył go na jedenastej pozycji, będąc dodatkowo wśród zdublowanych. Zhou Guanyu prezentował się dużo lepiej, ale kolejny raz szansę zabrała Chińczykowi usterka C42.

Bottas nie był w stanie wyjaśnić nagłej utraty tempa - w sobotę rano podczas trzeciego treningu strata do Zhou wyniosła 0,7 s - stwierdzając, że podejrzewa jakiś „fundamentalny” problem z nowymi częściami, które zostały zamontowane w samochodzie po piątkowych treningach.

- Naprawdę chciałbym to wiedzieć - przyznał Bottas, pytany przez Motorsport.com o przyczyny słabego tempa. - Wydaje się, że coś jest generalnie nie tak, ponieważ byliśmy daleko od oczekiwanych czasów okrążenia. W końcówce wyścigu nawet Williams był od nas szybszy, a to nie jest miejsce, w którym powinien znajdować się nasz samochód.

- W sobotę zmieniliśmy pakiet ze starego na nowy i wtedy zaczęły się problemy z zachowaniem samochodu. Przyjrzymy się temu i jestem przekonany, że coś znajdziemy. Po prostu poczuliśmy, że między piątkiem i sobotą straciliśmy przyczepność tyłu. To dziwne, ponieważ biorąc pod uwagę części, które zmieniliśmy, „grip” na tyle powinien wzrosnąć. Musimy się więc dowiedzieć, co poszło nie tak.

- Nie miałem dzisiaj szans dorównać Zhou. Był w innej lidze. Sekundę szybszy. To dla mnie dość dziwne.

Xevi Pujolar, szef inżynierii torowej w Alfa Romeo Racing Orlen, przekazał, że od początku sobotniej części weekendu w Baku obaj kierowcy korzystali z samochodu w tej samej specyfikacji.

- W sobotę pojawiło się kilka znaków zapytania związanych z samochodem Valtteriego. A dzisiaj było jasne, że coś jest nie tak. Jeszcze nie wiemy co to jest, ale wyraźnie widać, iż coś poszło nie tak.

- Oba samochody były w tej samej konfiguracji. Wszystko było takie samo. Jednak jest coś, co nie działa zgodnie z oczekiwaniami.

W Hinwil nie mają wiele czasu na znalezienie przyczyny problemu. Już w najbliższy piątek rozpoczyna się wyścigowy weekend w Kanadzie.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Walka z Mercedesem pokazem siły
Następny artykuł Powrót do Afryki już w przyszłym roku?

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska