Hamilton: Nie miałem szczęścia
Lewis Hamilton uważa, że mógłby stanąć na pierwszym polu do sprintu gdyby nie została wywieszona żółta flaga podczas SQ3, wywołana przez Franco Colapinto.
Lewis Hamilton, Mercedes F1 W15
Autor zdjęcia: Sam Bagnall / Motorsport Images
W komunikacji radiowej ze swoim inżynierem wyścigowym, którą mogliśmy usłyszeć podczas transmisji, Hamilton zakwestionował decyzję Mercedesa o wypuszczeniu go i George'a Russella na tor tak szybko w SQ3, chociaż Russell uzyskując drugi czas piątkowych kwalifikacji do sprintu udowodnił, że zespół miał rację.
Jadący za jego plecami Hamilton znalazł znaczną przewagę nad Russellem w pierwszym sektorze i wszystko wyglądało na to, że wyprzedzi swojego kolegę z zespołu. 39-latek napotkał jednak żółtą flagę w drugim sektorze po obrocie Franco Colapinto w zakręcie nr 12.
Dane pokazują, że Hamilton odpuścił gaz znacznie wcześniej niż Russell w zakręcie, który siedmiokrotny mistrz przejeżdżał chwilę przed zniknięciem żółtej flagi. Brytyjczyk stracił tym samym 0,8 sekundy, gdy na delcie przed zakrętem był o 0,3 sekundy przed swoim zespołowym partnerem.
Zapytany o to, czy uważa, że stracił pierwsze pole startowe do sobotniego wyścigu sprinterskiego, Hamilton odpowiedział twierdząco, ale dodał, że pocieszające jest to, że Mercedes może być ponownie konkurencyjny dzięki nowym ulepszeniom.
- Po prostu miałem pecha z żółtą flagą. I tak to właśnie jest. Byłem o cztery dziesiąte szybszy, ale tak czy inaczej, jest jak jest.
- Dobrą rzeczą jest to, że zespół zrobił krok naprzód z samochodem, ulepszenia wyraźnie zadziałały i jestem naprawdę wdzięczny wszystkim w fabryce za całą ciężką pracę w tym okresie.
- Wszyscy wykonali ciężką pracę, aby przygotować aktualizacje i upewnić się, że działają. Jutro dostaniemy kolejną szansę na pokazanie swojego potencjału.
Obaj kierowcy Mercedesa mieli problemy z podbijaniem samochodu w treningu, a W15 wyglądało na trudne w prowadzeniu na wyboistym torze Circuit of the Americas, chociaż w kwalifikacjach do sprintu Mercedes znacznie poprawił swoje osiągi.
Hamilton zasugerował, że zmiany ustawień były ryzykowne, ale stworzyły ogromną różnicę w prowadzeniu samochodu, jeśli chodzi o drugą piątkową sesję.
- Mogę powiedzieć, że wykonaliśmy razem z zespołem świetną robotę pomiędzy sesjami, aby wprowadzić zmiany w samochodzie.
- Zawsze jest to trochę ryzykowne, ponieważ nie wiesz, czy to zadziała, czy nie, ale masz nadzieję, że ustawienia zmienią to, co z góry zakładasz.
- A gdy tylko wsiadłem do samochodu, różnica w odczuciu była ogromna. To była świetna robota ze strony chłopaków w garażu.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.