Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Hamiltona radość w Miami

Lewis Hamilton przyznał, że przebijanie się w górę stawki w trakcie Grand Prix Miami przyniosło mu trochę frajdy, pozwalając zapomnieć o frustrującym weekendzie w Azerbejdżanie.

Lewis Hamilton, Mercedes F1 W14

Autor zdjęcia: Steve Etherington / Motorsport Images

Zarówno wyścig na ulicach Baku, jak i ten wokół stadionu drużyny Miami Dolphins Hamilton ukończył na szóstej pozycji. Jednak historie obu rywalizacji były dla siedmiokrotnego mistrza świata zupełnie inne.

W Azerbejdżanie Hamilton ruszał z piątego pola, ale nie miał szczęścia przy wyjeździe samochodu bezpieczeństwa. Stracił jedną pozycję i do końca wyścigu bezskutecznie próbował ją odzyskać. Z kolei w Miami ekipa Mercedesa zaliczyła nie najlepsze treningi i czasówkę. Brytyjczyk nie awansował do Q3 i musiał się pogodzić z trzynastym polem.

Jednak na długim dystansie Hamilton wyraźnie „odżył” i szybko przebijał się w górę stawki. Pokonał m.in. dwa Alpine oraz Ferrari Charlesa Leclerca. W rozmowie z mediami przyznał, że pomimo takiego samego dorobku punktowego jak przed tygodniem w Baku, jazda w Miami sprawiła mu wielką frajdę.

Czytaj również:

- To było mega - mówił Hamilton. - Świetnie, że mieliśmy możliwość wyprzedzania. W ostatnim wyścigu oraz sprincie tylko traciłem pozycje i to było demotywujące. Fajnie było mieć teraz tempo, widzieć przed sobą samochody i wiedzieć, że możemy z nimi powalczyć.

- Zaliczyliśmy kilka niezłych manewrów wyprzedzania, a przecież właśnie po to się ścigamy.

Hamilton szczególnie ceni sobie możliwość walki z Ferrari, które nadal nie może przekuć tempa kwalifikacyjnego na długi dystans.

- Szczerze mówiąc, świetnie się czułem widząc przed sobą Ferrari i zbliżając się do nich. Są bardzo szybcy na jednym okrążeniu, ale nie wiem, co się z nimi dzieje w wyścigu. Wspaniale było przebić się z trzynastego pola i trochę namieszać.

- Sądzę, że gdybym się zakwalifikował z takim czasem, z jakim powinienem, miałbym o wiele łatwiejszy dzień. Wolę jednak kiedy jest trochę przeciwności losu i trzeba pokazać odpowiednią formę.

Za niespełna dwa tygodnie Formuła 1 wróci do Europy i pościga się na Imoli. Podczas Grand Prix Emilii-Romanii zadebiutuje istotnie zmieniony W14, a z szykowanymi poprawkami Mercedes wiąże nadzieje związane ze znaczącą zwyżką formy.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Verstappen obmyślił strategię
Następny artykuł Plany rozbudowy w Alpine

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska