Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Leclerc sfrustrowany po nieudanym Q3

Charles Leclerc był sfrustrowany piątym miejscem w kwalifikacjach do GP Australii po tym, jak „bardzo agresywna” zmiana ustawień przedniego skrzydła pogorszyła jego odczucia za kierownicą.

Charles Leclerc, Scuderia Ferrari

Wyglądający dobrze podczas piątkowych treningów Leclerc był nieco mniej zadowolony z osiągów samochodu już podczas sobotniej sesji treningowej, a w kwalifikacjach zmagał się z przednimi oponami przez co zaryzykował w Q3.

Po zajęciu czwartego miejsca w Q1 i drugiego w Q2, Monakijczyk próbował zmienić ustawienia przedniego skrzydła w swoim ostatnim przejeździe w Q3, próbując znaleźć lepsze osiągi.

Ryzyko mu się jednak nie opłaciło się i po rezygnacji z tego przejazdu musiał zadowolić się piątym miejscem.

- Szczerze mówiąc, myślę, że to zaczęło się już dużo wcześniej podczas weekendu. Już w trzecim treningu czułem, że ustawienia samochodu zaczynają mi przeszkadzać, ale byłem przekonany, że wróci do mnie to właściwe uczucie w kwalifikacjach, jak to zwykle bywa.

- Zawsze, gdy mamy dziwne odczucia w ostatnim treningu, zakładamy nowe opony w kwalifikacjach, tankujemy samochód minimalną ilością paliwa i te dobre doznania wracają.

- Dzisiaj jednak tak się nie stało. Bardzo zmagałem się z przednimi oponami, aż do ostatniego przejazdu w Q3, gdzie postanowiłem bardzo agresywnie zmienić ustawienia przedniego skrzydła, aby coś wypróbować, co skończyło się dla mnie jeszcze gorszym czuciem przodu.

- Podsumowując, nie był to dla mnie najlepszy dzień, nie jechałem tak dobrze jak wczoraj. Ale jutro wyścig jest długi i postaram się zmaksymalizować swój występ.

Leclerc przyznał, że trzeci trening otworzył mu również oczy na osiągi Red Bulla, który ostatecznie zdobył pole position dzięki świetnemu występowi Maxa Verstappena.

- Widziałem, że Red Bull zaczął odkręcać silnikowi pełną moc. Od siódmego do dziewiątego zakrętu traciliśmy około trzy dziesiąte podczas sobotniego poranka. To była ogromna różnica.

- Od tego momentu zacząłem czuć, że pole position może być dla nas trudne do osiągnięcia. Jednak podczas sesji Q1 byliśmy bardzo mocni, więc pomyślałem: „Ok, to może się udać”. Ostatecznie tak się nie stało.

- Myślę, że realistycznie rzecz biorąc, trudno będzie jutro celować w zwycięstwo, ponieważ Max będzie zbyt silny w tempie wyścigowym. Sergio Perez będzie naszym celem.

- Kierowcy Red Bulla po raz kolejny wydają się silni, ponieważ ponownie mają większy margines niż początkowo myśleliśmy, że mają.

Moim celem na jutro jest oczywiście próba rehabilitacji za nieudane kwalifikacje i stanięcie na podium. A jeśli to oznacza pokonanie Checo, to postaramy się to zrobić.

Twarda opona pozostaje niewiadomą, ponieważ wszystkie zespoły zachowały ją na niedzielny wyścig. Zapytany o to, czy może ona sprzyjać Ferrari, Leclerc dodał: - Mam taką nadzieję. Skupimy się na sobie, a jeśli okaże się, że możemy wywrzeć na nich nieco większą presję, co nie miało miejsca do tej pory, to z przyjemnością to zrobimy.

Przeczytaj również:
Poprzedni artykuł Verstappen pozbawił Ferrari złudzeń
Następny artykuł Perez otrzymał karę

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry