Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Honda RA626H power unit

Honda RA626H power unit

Autor zdjęcia: Honda

Pięciu producentów jednostek napędowych ma głosować nad propozycją zmiany sposobu pomiaru współczynnika sprężania silników, która może wejść w życie już w okresie wakacyjnym.

Przepisy dotyczące jednostek napędowych na rok 2026 ograniczają współczynnik stopnia sprężania do 16:1, w porównaniu z 18:1 w zeszłym roku. Wartość tę zawsze mierzono w temperaturze otoczenia, gdy silnik nie jest rozgrzany, więc nie uwzględnia ona rozszerzalności cieplnej materiałów podczas jego pracy.

Jednak od jakiegoś czasu pojawiają się doniesienia o lukach w przepisach, które pozwoliły Mercedesowi na osiągnięcie efektywnego stopnia sprężania bliskiego 18:1 przy rozgrzanym silniku, co może dać potencjalną przewagę 10–15 KM.

Grupa konkurencyjnych producentów, na czele której stoi Audi, obawia się, że Mercedesowi i jego zespołom klienckim – McLarenowi, Williamsowi i Alpine, da to przewagę już na starcie sezonu.

Czytaj również:

Rywale Mercedesa wzywają FIA do wprowadzenia zmian w sposobie pomiaru stopnia sprężania jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Kompromisem byłoby wprowadzenie dodatkowych testów w przerwie letniej lub przed sezonem 2027.

Umożliwić to może głosowanie zorganizowane przez odpowiedni Komitet Doradczy ds. Jednostek Napędowych (PUAC), który zebrał się na początku tego roku w celu opracowania potencjalnych rozwiązań. Jak sugerują źródła, do których dotarł Motprsport.com, zamiast zwoływać kolejne spotkanie, pięciu producentów jednostek napędowych otrzymało 10-dniowy okres na głosowanie online.

Oprócz Mercedesa, Ferrari, Audi, Red Bulla, Forda i Hondy, głosowanie w tej sprawie będzie również prowadzić FIA i FOM, podmiot posiadający prawa komercyjne, co wymaga bezwzględnej większości głosów czterech producentów oraz FIA i FOM, aby zmiana została przegłosowana.

FIA zależało na jak najszybszym rozstrzygnięciu tej sprawy, aby pierwszy techniczny spór w Formule 1 2026 nie położył się cieniem na inauguracji sezonu w Australii.

George Russell, Mercedes

George Russell, Mercedes

Autor zdjęcia: Peter Fox / Getty Images

Zespoły korzystające z jednostek Mercedesa bagatelizują znaczenie rzekomej przewagi jednostki napędowej, a irytację budzą również plotki związane z interpretacją przepisów technicznych, które w rzeczywistości są postrzegane jako odbiegające od normy, choć zgodne z prawem.

- Myślę, że jest to bardzo istotne – powiedział James Vowles, szef zespołu Williamsa. – Jestem pewien, że znajdzie się rozwiązanie, choć szczerze mówiąc, to tylko szum, który prawdopodobnie ucichnie w ciągu najbliższych 48 godzin.

Szef Red Bulla, Laurent Mekies, powiedział, że jego zespół, który obecnie produkuje swoje pierwsze własne jednostki napędowe, z zadowoleniem przyjął decyzję o wyjaśnieniu tej sprawy.

- Nie uważamy, że to tylko szum medialny i jesteśmy zdania, że musimy mieć jasność w tej sytuacji – powiedział Mekies.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Verstappen: Trzymajmy się z dala od Formuły E
Następny artykuł Mercedes znów najlepszy

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości