Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Oliver Solberg, Elliott Edmondson, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1

Oliver Solberg, Elliott Edmondson, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1

Autor zdjęcia: Toyota Racing

Sobotnia część zimowej rundy mistrzostw świata rozpoczęła się odcinkiem Vannas. Próba została wprowadzona do harmonogramu dwa lata temu, a teraz wykorzystano identyczną konfigurację, jak w roku ubiegłym.

Oes – jak większość w szwedzkiej odsłonie WRC – należy do szybkich, chociaż szerokość drogi kilkukrotnie się zmienia. Uczestników o poranku przywitała mroźna, ale słoneczna pogoda.

Z prawie 16 kilometrami najlepiej poradzili sobie Elfyn Evans i Scott Martin. Drugie miejsce zajęli Oliver Solberg I Elliott Edmondson [+4,8 s]. Sami Pajari i marko Salminen jechali o 4,9 s dłużej.

- Czułem, że mogło być lepiej, ale w kilku miejscach zabrakło mi pewności siebie – powiedział Evans.

- Miejscami całkiem dużo śniegu. Bardzo trudny, ale fajny odcinek. Staram się cieszyć i jechać jeszcze szybciej – meldował Solberg.

- Samochodem jeździ się naprawdę przyjemnie. Czułem, że straciłem kilka dziesiątych sekundy tu i tam, więc nie jestem w pełni zadowolony – dodał Pajari.

Od czwartego czasu sobotni zmagania rozpoczęli Takamoto Katsuta i Aaron Johnston [+7,2 s]. Piątkę zamknęli Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe [+10,8  s], a szósty wynik był dziełem Esapekki Lappiego i Enni Malkonen [+11,6 s]. Adrien Fourmaux i Alexandre Coria rozpoczęli dzień od siódmego wyniku [+12,3 s].

- Czuje się, jakby nie było trakcji, żadnej przyczepności. Zupełnie inaczej niż wczoraj. Na pewno muszę coś zrobić przed następnym odcinkiem, inaczej będziemy daleko – podsumował Katsuta.

-  Szczerze mówiąc, chcę cieszyć się jazdą. Odcinki specjalne są ładne, bo mamy typowo zimowe warunki – opowiadał Neuville.

- Było całkiem źle, ale spróbujemy się poprawić. Dokonaliśmy wczoraj dużych zmian w samochodzie, ale pewność jest mniejsza niż wczoraj. Próbuję się cieszyć, ale teraz jest to trudne – stwierdził Lappi.

- To bardzo ładny, przyjemny odcinek specjalny, szczerze mówiąc, ale byłem na nim za wolny. To rozczarowujące – mówił Fourmaux.

Trzy ostatnie miejsca w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej zajęły załogi M-Sportu w kolejności:  Martins Sesks i Renars Francis [+12,7 s], Josh McErlean i Eoin Treacy [+18,3 s] oraz Jon Armstrong i Shane Byrne [+19,4 s].

- Na drodze jest dużo śniegu. Na pewno nie będzie łatwo – mówił Sesks.

- Było trochę lepiej, zwłaszcza pod koniec – meldował McErlean.

- Trochę trudno było złapać właściwy rytm. Dość luźnego śniegu w porównaniu do wczoraj. Czas nie jest świetny, ale musimy się poprawić – stwierdził Armstrong.

Po OS9 na prowadzenie wrócił Evans, ale Katsuta traci zaledwie 4,4 s. Pajari pozostaje trzeci [+23,3 s] i ma za sobą Solberga [+53 s].

W WRC2 dzień najlepiej rozpoczęli Roope Korhonen i Anssi Viinikka i utrzymują pierwsze miejsce w tej kategorii. Wirtualne podium uzupełniają Teemu Suninen i Jani Hussi [+12,3 s oraz Lauri Joona i Antti Linnateko [+25,4 s].

Michał Sołowow i Maciej Baran zajęli na OS9 dziesiąte miejsce w WRC2 i na takim samym miejscu meldują się w ogólnej klasyfikacji użytkowników samochodów Rally2.

Tymek Abramowski i Jakub Wróbel wciąż zajmują świetne drugie miejsce w WRC3. Po OS9 tracą do liderów tej kategorii, Matteo Fontany i Alessandro Arnaboldiego 1.03,3.

Oglądaj: Rajd Szwecji 2026 - Piątek

Poprzedni artykuł Katsuta liderem
Następny artykuł Evans powiększył przewagę

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości