Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Czy Hadjar da radę?

Isack Hadjar, będąc u progu swojego drugiego sezonu w F1, zaczyna pisać nowy rozdział swojej kariery, który może być dla niego przełomowy.

Isack Hadjar, Red Bull Racing

Isack Hadjar, Red Bull Racing

Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool

Wciąż trwają pierwsze oficjalne testy przed rewolucyjnym sezonem F1 2026, w których udział bierze również nowy kierowca Red Bull Racing. Pojawia się jednak coraz więcej pytań, czy Hadjar będzie w stanie w tym roku dotrzymać kroku Maxowi Verstappenowi.

Prezenter telewizyjny F1, James Hinchcliffe, wypowiedział się na temat przyszłości Hadjara w Red Bullu. Były kanadyjski kierowca wyścigowy ma wątpliwości, czy 21-latek będzie w stanie przerwać „klątwę” drugiego kierowcy ekipy z Milton Keynes.

Młody Francuz o algierskich korzeniach zapewnił sobie upragnione miejsce u boku czterokrotnego mistrza świata po imponujących występach w debiutanckim sezonie w Racing Bulls. Jednak ten awans spotkał się z krytyką kibiców i obserwatorów, którzy doskonale pamiętają perypetie poprzedników Hadjara.

Czytaj również:

Po zastąpieniu Sergio Pereza w sezonie 2025, Liam Lawson został zdegradowany do Racing Bulls po zaledwie dwóch weekendach wyścigowych. Yuki Tsunoda, który zajął miejsce Lawsona, pozostał w Red Bullu do końca 2025 roku, ale po tym jak jego miejsce zajął Hadjar, został kierowcą rezerwowym.

Hinchcliffe podjął się analizy i próbował ocenić, czy Hadjar będzie w stanie wyłamać się ze znanego od lat schematu.

- Jest tak wiele zmiennych, że trudno to ocenić – powiedział Hinchcliffe w podcaście The Red Flags. – Mamy nowe przepisy i zmienione samochody, ale Red Bull ma za sobą kilka takich resetów, a relacja Verstappen/drugi kierowca była praktycznie zawsze taka sama.

- Ale to pierwszy sezon bez Adriena Neweya, więc może Red Bull tym razem zbudował samochód, który będzie odpowiadał nie tylko jednemu kierowcy.

Isack Hadjar, Red Bull Racing, Max Verstappen, Red Bull Racing, Laurent Mekies, Red Bull Racing Team Principal

Isack Hadjar, Red Bull Racing, Max Verstappen, Red Bull Racing, Laurent Mekies, Red Bull Racing Team Principal

Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool

- Ich zadaniem jest zbudowanie najlepszego samochodu, a zadaniem kierowcy jest jak najszybsza jazda tym samochodem, więc jeśli spróbują zbudować samochód, który będzie nieco bardziej wyrozumiały i wszechstronny, to zadziała to na korzyść Hadjara.

- To mogłoby mu wyjść na dobre i sprawić, że będzie odbierany jako ktoś, kto zmniejszył stratę do Maxa, podczas gdy w tej historii mogłoby kryć się coś więcej.

- Oczywiście, jest fenomenalnie utalentowany, a w zupełnie nowym samochodzie, ma duże szanse, aby to udowodnić - dodał.

Tymczasem Hadjar we wtorek stracił panowanie na śliskiej nawierzchni toru w Barcelonie i poważnie uszkodził bolid RB22, mocno komplikując program testów ekipie pod wodzą Laurenta Mekiesa.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Max underdog
Następny artykuł Kolejne debiuty

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości