Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Isack Hadjar, Red Bull Racing

Isack Hadjar, Red Bull Racing

Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool

Nowy kierowca Red Bulla w ubiegłym tygodniu poważnie uszkodził nowy bolid, wypadając z ostatniego zakrętu mokrego toru Circuit de Barcelona-Catalunya.

W samochodzie Hadjara doszło do znacznego uszkodzenia jego tyłu, co zmusiło zespół do sprowadzenia części zamiennych przed ostatnim, trzecim dniem testów.

Red Bull powrócił na tor w piątek i przez cały dzień Max Verstappen przejechał jeszcze 118 kółek, co zwiększyło łączny dorobek zespołu do 303 okrążeń.

Hadjar tłumaczył się potem, że jego wypadek był spowodowany zmianą opon z deszczowych na przejściowe, kiedy tor dopiero zaczął przesychać.

Czytaj również:

- Miałem dobry poniedziałek – zaczął Hadjar, który przed wypadkiem pokonał 158 okrążeń. - Udało nam się przejechać o wiele więcej okrążeń, niż się spodziewaliśmy i wszystko szło całkiem gładko. To całkiem imponujące, biorąc pod uwagę, że to był nasz pierwszy dzień z własnym silnikiem.

- Niestety, we wtorek, tuż po zmianie opon z deszczowych na przejściowe, straciłem kontrolę nad samochodem na ostatnim zakręcie.

- Pozytywne jest jednak to, że zacząłem już pracować nad różnymi rzeczami w samochodzie, choć oczywiście jest jeszcze wiele do poprawienia.

- Te samochody są inne. Generalnie mamy zdecydowanie mniej docisku i są nieco bardziej przewidywalne w porównaniu z poprzednią generacją. Łatwiej nad nimi panować, a jeśli chodzi o jednostkę napędową kierowca ma znacznie więcej opcji do wyboru.

- Nie mogłem przygotować się do tego sezonu lepiej i mam nadzieję, że wejdziemy w niego z impetem, ale na pewno jeszcze nie skończyliśmy naszej pracy.

Isack Hadjar, Red Bull Racing, Max Verstappen, Red Bull Racing, Laurent Mekies, Red Bull Racing Team Principal

Isack Hadjar, Red Bull Racing, Max Verstappen, Red Bull Racing, Laurent Mekies, Red Bull Racing Team Principal

Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool

Laurent Mekies, potwierdził słowa nowego kierowcy, który po zaledwie jednym sezonie w F1 zastąpił w seniorskim zespole Yukiego Tsunodę. Szef zespołu jest pewien, że francuski kierowca wykorzysta doświadczenia zdobyte podczas testów.

- W poniedziałek przejechaliśmy ponad sto okrążeń z Isackiem, ale wtorek był dla nas nieco trudniejszy – powiedział Mekies. - Max wyjechał rano na tor i wykonał tylko jeden długi przejazd, zanim spadł deszcz, ale uznaliśmy, że jazda na mokrej nawierzchni nową generacją samochodów będzie dobrą nauką i ciekawym doświadczeniem.

- Po południu za kierownicą usiadł Isack i udało nam się zebrać trochę danych na mokrej nawierzchni. Niestety wypadł z toru pod koniec dnia, w bardzo trudnych warunkach.

- To był pech, ale takie rzeczy się zdarzają, Stało się to po bardzo pozytywnym dla niego poniedziałku, ale i tak wykonał sporo okrążeń, które były dla niego cenną nauką – dodał.

Czytaj również:

Mekies pochwalił również mechaników i inżynierów Red Bulla za to, że przywrócili RB22 do sprawności i mogli w piątek ukończyć pierwsze testy z nowym silnikiem opracowanym przez Red Bull Powertrains wraz z Fordem.

- Zespół wykonał niesamowitą pracę zarówno na torze, jak i na terenie kampusu, aby naprawić RB22. Poświęciliśmy kilka długich nocy, aby zapewnić sobie trzeci dzień testów – wyjaśnił. - Max przejechał w piątek ponad 100 okrążeń, przekazując cenne informacje zwrotne, które pomogą nam w jeszcze lepszym poznaniu nowego samochodu i jednostki napędowej.

Poprzedni artykuł Hamilton ma więcej frajdy
Następny artykuł Bilety wyprzedane

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości