Ambicje Alpine
Po Grand Prix Chin Pierre Gasly jest utwierdzony w przekonaniu, że Alpine może mierzyć jeszcze wyżej.
Esteban Ocon, Haas F1 Team, Franco Colapinto, Alpine
Autor zdjęcia: Rudy Carezzevoli / Getty Images
Zespół z Enstone zakończył w zeszłym roku współpracę z Renault w ramach jednostek napędowych i obecnie korzysta z silników Mercedesa. Na początku ubiegłego roku ekipa w pełni skupiła się na samochodzie na sezon 2026 i wydaje się, że wróciła do środka stawki.
W Grand Prix Australii Gasly minimalnie pokonał przyjaciela z dzieciństwa, a obecnie rywala z Haasa, Estebana Ocona, zajmując 10. miejsce.
Celem jest stworzenie przewagi nad zawodnikami z tyłu i dogonienie tych z przodu - Pierre Gasly
Francuz ma za sobą znakomity weekend w Szanghaju, gdzie zajął siódme miejsce w obu sesjach kwalifikacyjnych, pokonując Red Bulle, ale spadł na jedenaste miejsce w sprincie z powodu nadmiernej degradacji opon. W niedzielę jednak zajął szóste miejsce.
Dlatego Gasly uważa, że jego zespół może już rzucić wyzwanie takim zespołom jak McLaren, Ferrari i Red Bull w sezonie 2026.
- W niektórych sesjach możemy być czwarci. To zdecydowanie budujące dla całego zespołu – powiedział Francuz w sobotę. – Jesteśmy coraz bliżej czołówki, ale wciąż musimy skupić się na sobie i stale poprawiać osiągi i mamy nadzieję, że powoli dołączymy do tej grupy przed nami.
Zapytany, czy jego występ w Chinach był zgodny z oczekiwaniami zespołu po testach przedsezonowych, Gasly odpowiedział: - Nie będę kłamał, był trochę lepszy.
- Ale powtórzę, w tym sezonie wszystko będzie się działo bardzo szybko i ważne jest, abyśmy również jeździli szybciej niż inni, aby utrzymać właściwe tempo przez resztę roku.
W Chinach Gasly został wyprzedzony po restarcie wyścigu przez Olivera Bearmana i nie był w stanie się bronić, pomimo pozornie nieco lepszych osiągów. Dojechał na szóstym miejscu, dwie sekundy za bolidem Haasa i 21 sekund przed siódmym Liamem Lawsonem.
Pierre Gasly, Alpine
Autor zdjęcia: Rudy Carezzevoli / Getty Images
Francuz był trochę zirytowany, że nie zdobył piątego miejsca i czuł się pokrzywdzony interwencją samochodu bezpieczeństwa, ale nie brakuje mu optymizmu i pewności siebie.
- Patrząc na to, gdzie byliśmy w 2025 roku i gdzie jesteśmy teraz, to zupełnie inna liga, więc jestem bardzo zadowolony. Dobrze spisaliśmy się w kwalifikacjach, mając kilka dziesiątych sekundy przewagi nad McLarenem. W pierwszym przejeździe nie traciłem dużo do Ferrari, ale wciąż jest wiele drobnych rzeczy, które musimy dopracować i naprawić.
- Jestem więc całkiem pewny siebie. Chiny były wyjątkowe i mam nadzieję, że nasze osiągi w nadchodzących wyścigach będą podobne do tych tutaj.
Gasly uparcie twierdzi, że jego występ w Melbourne nie był reprezentatywny.
- Mamy pewne ograniczenia, nad którymi pracujemy, ale czuję, że w ten weekend zrobiliśmy krok naprzód dzięki drobnym poprawkom, które wprowadziliśmy w samochodzie – powiedział.
- Celem jest stworzenie przewagi nad zawodnikami z tyłu i dogonienie tych z przodu. Czy to się uda, nie wiem, ale wiem tylko, że chłopaki ciężko pracują i jest jeszcze więcej do zrobienia - dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze