Horner chwali Tsunodę
Christian Horner był zadowolony z tempa Yukiego Tsunody podczas pierwszego wyścigu w barwach Red Bulla.
Japończyk przejął fotel Liama Lawsona przed domowym Grand Prix. Chociaż w kwalifikacjach był wolniejszy od zdegradowanego Nowozelandczyka, w wyścigu zyskał dwie pozycje, a jego dawny kolega z zespołu stracił aż cztery, dzięki czemu został sklasyfikowany przed nim.
Red Bull Racing zajmuje obecnie trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów z dorobkiem 61 punktów. Wszystkie wywalczone zostały przez Maxa Verstappena, który po niedzielnym wyścigu traci zaledwie jedno oczko do prowadzącego w tabeli kierowców Lando Norrisa.
Christian Horner po weekendzie był zadowolony ze swojego nowego kierowcy. Szef zespołu podkreślił, że jest to dobra pozycja na start, ponieważ z każdą kolejną rundą będzie coraz szybszy, co pozwoli mu walczyć o wyższe miejsca.
- Myślę, że Yuki miał dziś solidny wyścig - mówił. - Chyba 90% stawki ukończyło tam, gdzie zaczynało. Yuki wyprzedził jednego kierowcę, drugiego podcięliśmy w pit stopie, a przez 90% wyścigu jechał za Fernando Alonso.
Fernando Alonso, Aston Martin Racing, Yuki Tsunoda, Red Bull Racing Team
Autor zdjęcia: Andy Hone / Motorsport Images
- Wiecie, sporo się w ten weekend nauczył, przez cały czas przekazywał wartościowe informacje zwrotne i jestem pewien, że jego tempo wzrośnie w kolejnych wyścigach.
Jednym z czynników, który mógł utrudnić Tsunodzie wyprzedzanie, było ustawienie tylnego skrzydła na wysoki docisk. Decyzja została podjęta ze względu na możliwe opady deszczu, które jednak nie wystąpiły, co zwiększyło opór aerodynamiczny na prostych.
- Wiedziałem, że wyprzedzanie będzie trudne - powiedział Tsunoda po wyścigu. - Liczyłem, że jeśli degradacja opon będzie duża, to może będziemy w korzystnej sytuacji, ale degradacja była praktycznie zerowa.
- Szczerze mówiąc, po trzecim treningu rozważałem obniżenie docisku, nawet do poziomu Maxa, ale do FP3 nie mieliśmy na to czasu z powodu opon, czerwonych flag i innych rzeczy. Ciągle też zmienialiśmy ustawienia, nigdy nie miałem spójnego auta i okrążeń.
- Postanowiłem więc po prostu zostawić wszystko tak jak było na kwalifikacje i wyścig, bo istniała szansa na deszcz. Chciałem mieć po prostu stabilne auto. Gdybym mógł pojechać ten wyścig jeszcze raz w dokładnie takiej samej formie, poszedłbym w inną stronę.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze